Tom I sagi o nieustraszonych wikingach - Zaprzysiężeni: Skarb Attyli

Tom I sagi o nieustraszonych wikingach - Zaprzysiężeni: Skarb Attyli

Jak zainteresować czytelników wymarłą kulturą wikingów? Prosta rzecz: zgłębić historię, kultywować kulturę, na bazie wiedzy napisać interesującą powieść – gotowe!

Kategoria // Europa antyczna    11/11/2013    czytany 6007 razy    Autor //    Ocena: -4/6
Tom I sagi o nieustraszonych wikingach - Zaprzysiężeni: Skarb Attyli

Robert Low – emerytowany już teraz korespondent prasowy parał się trudnym zadaniem, jakim było zdobywanie informacji w zapalnych rejonach kuli ziemskiej. Pisał z Wietnamu, Kosowa, Sarajewa, Rumunii. Gdy na stałe wrócił do domu, postanowił zająć się zgłębianiem wiedzy o wikingach. Książka ta jest właśnie wynikiem jego pracy, trudnego studium nad wymarłą kulturą.

Autor opublikował swoją pierwszą powieść w 2007 roku. Zapewne nie odniosłaby ona sukcesu, gdyby nie fakt, że została napisana z pasją, jakiej nie powstydziliby się Simon Scarrow – autor kultowego cyklu „Orły Imperium”, Harry Sidebottom – autor trylogii „Władcy mórz”, czy Bernard Cornwell – autor słynnych trylogii „Świętego Grala” oraz „Arturiańskiej”. Oni to właśnie polecają cykl Roberta Low, który obecnie składa się z czterech tomów.

Robert Low nie tylko „interesuje” się kulturą wikingów, przede wszystkim czynnie bierze udział w ich życiu należąc do Bractwa Wikingów z siedzibą w Largs, które to jest bardzo ważne dla historii kultury, bowiem od przegranej na przedpolach tej miejscowości bitwy zaczyna się powolny upadek wikingów i wycofywanie z Brytanii.

Powieść została napisana wg sprawdzonego schematu. Jest to pełna przygód opowieść o dorastającym mężczyźnie, który podróżuje ze swoimi towarzyszami broni po całej Europie, wykonując najróżniejsze zadania, najczęściej mające na celu sprzedaż usług najemnych, ale także poszukiwania skarbów.

Młody Orm Ruryksson, zwany również Zabójcą Niedźwiedzia, dołącza do grupy wojowników zwanych Zaprzysiężonymi pod wodzą bezlitosnego Einara Czarnego. Podczas tułaczki po krainach wschodniej Europy trafiają na opowieść o mitycznym skarbie Attyli, władcy Hunów – tak wielkim, że nie sposób wszystkiego unieść. Orm, dotychczas wychowywany przez stryja w małej wiosce, łaknie przygody i przyłącza się do Zaprzysiężonych, do których należy jego ojciec. Chce żyć pełną piersią i prowadzić życie woja pełne przygód, chwały i bogactw. Chłopiec jednak przekonuje się, że rzeczywistość nie jest wcale taka, jak opowiadają ją przy ognisku. Szybko dowiaduje się co to intrygi, i że śmierć czyha na każdym kroku, a czasami wręcz podąża za nimi na drugi koniec kontynentu.

W powieści szybko odnajdujemy dojrzałą i przemyślaną fabułę autora, który nie skupia się wyłącznie na problemach młodego Orma, ale ukazuje wszystkich bohaterów razem z ich problemami. Od opuszczenia rodzinnej miejscowości, bohaterom towarzyszą problemy na tle religijnym, bowiem wielu z nich odeszło od wiary ojców i przyjęło obrządek Białego Boga, przez co składana przez nich przysięga nie do końca wiąże ich z przeznaczeniem, na jakie się pisali. A także kulturowym, bowiem każdy nowy port jest takim tyglem, w którym nie zawsze potrafią się odnaleźć. Tymczasem wikingowie odkrywają drogę do mitycznego skarbu Attyli, za którym postanawiają podążać, mimo, że bogowie dają im inne znaki – niekoniecznie korzystne.

Roberta Low czyta się lekko i przyjemnie, nie znaczy to jednak, że powieść jest sielanką dla młodzieży. Wręcz przeciwnie – jest napisana w formie narracji, oczami głównego bohatera, który często nie przebiera w słowach. Średniowieczny świat wikingów jest brutalny i ordynarny, a autor tego nie ukrywa.

- Widziałem jak trafili Skaptiego.
- Wiem - warknął, jakbym go rozzłościł. - Głupi grubas.
- Zabili go - dodałem. - Na śmierć.
- A jakżeby inaczej - mruknął Kuśtyk, ruszając dalej. - Kto by przeżył z grotem włóczni wystającym z mordy.

Główni bohaterowie zostali naszkicowani bardzo dobrze. Postacie są ciekawe, mają dobrze zarysowane tło, a historię wielu z nich poznajemy z biegiem czasu, albo w retrospekcjach. Najważniejsze jest to, że w swoim opisie postaci Low nie ogranicza się do bycia poprawnym. Opisuje ich tak jak to widziałbym typowy wiking. Mówi również to, co przyniesie mu ślina na język i robi to, na co ma ochotę. Część postaci poznajemy lepiej, inne słabiej, jednak gdy przychodzi czas na śmierć nigdy nie możemy być pewni, kto odejdzie do Walhalli. Musimy być jednak przygotowani na odejście każdego z nich i powitanie nowych, bowiem szeregi Zaprzysiężonych są na bieżąco uzupełniane, a im dalej od domu są nasi bohaterowie, tym dziwniejszych kompanów sobie wyszukują. Im dalej, tym mniejsze przywiązanie do przysięgi i tradycji, dlatego nie tylko muszą być czujni przed rzeczywistym wrogiem, ale również być przygotowanym na pojawienie się takiego w ich szeregach.

Na szczególną uwagę zasługuje język, jakim posługuje się autor. Napisałem wcześniej, że powieść czyta się szybko i przyjemnie, ale to nie tylko zasługa wciągającej fabuły. Powieść napisana jest językiem współczesnym. Używa się w nim wielu zwrotów znanych z dzisiejszej mowy potocznej. Nie wiem, jak jest w oryginale, ale podejrzewam, że Low nie przemawiał do czytelników językiem średniowiecznym. Nie dziwi zatem wplecenie w fabułę zwrotów z języka potocznego, ale wydało mi się to znajome, tym bardziej, że przełożeniem tomu I zajął się weteran powieści historycznych Robert J. Szmidt, który przetłumaczył m.in. wszystkie powieści z cyklu „Orły Imperium”.

Jedynym niepasującym do powieści elementem jest sama narracja. Zaprzecza ona istnieniu opisanych w nich wydarzeń, ponieważ sposób narracji jest prowadzony przez młodego, nieokrzesanego chłopca, któremu tylko kobiety i piwo w głowie. Natomiast czytając opowieść opowiedzianą, z jego ust doświadczamy pewnego dysonansu poznawczego. Jest ona napisana w sposób bardzo inteligentny, ujmując w opisach bardzo ważne elementy, np. rozbudowane opisy sytuacji, krajobrazów, zachowań ludzi, czy dokonywania osądów i wyciągania wniosków. Prymitywny chłystek jak Orm, nie byłby w stanie tak pięknie opowiedzieć o wydarzeniach, które chwilę wcześniej były jego udziałem. Zwłaszcza, jeśli opowiadałby o kolejnej dziewce, którą posiadł, czy bitwie, w której brał udział.

Jest to mocna historia w typowym męskim wydaniu, a przy tym z wieloma elementami przygodowymi. Można by ją polecić młodzieży, ale z uwagi na brutalny język należałoby chyba nadać klasyfikację +18. Ale to wszystko staje się mało ważne, jeśli zauważymy, że powieść jest niezwykle zgodna z ówczesnymi wydarzeniami, a historyczne fakty bardzo dokładnie przeplatają się fikcją odległego świata oraz odrobiną fantastyki.

(...) Coś tu cuchnęło i to strasznie. Dużo później zrozumiałem, że tak śmierdzi gówno wymieszane pół na pół ze strachem.


Więcej książek na półce: Europa antyczna

Turms, nieśmiertelny
Okręt Rzymu, tom I cyklu Władcy mórz
Kapitan Rzymu, tom II cyklu Władcy mórz
Władca Rzymu, tom III cyklu Władcy mórz
Dziewiąty Legion, tom I trylogii Rosemary Sutcliff
Srebrna gałąź, tom II trylogii Rosemary Sutcliff
Niosący latarnie, tom III trylogii Rosemary Sutcliff
Zapomniany Legion
Srebrny Orzeł
Orły Imperium, tom I
Orły Imperium, tom II - Podbój
Orły Imperium, tom III - Polowanie
Orły Imperium, tom IV - Orły i wilki
Orły Imperium, tom V - Pościg
Orły Imperium, tom VI - Przepowiednia
Orły Imperium, tom VII - Rebelia
Orły Imperium, tom VIII - Centurion
Orły Imperium, tom IX - Gladiator
Orły Imperium, tom X - Legion
Nieustraszony trybun, tom I cyklu Waleriusz
Tajemnica Królestwa, tom I Trylogii Rzymskiej
Trybun Rzymu, tom I cyklu Wespazjan
Kat Rzymu, tom II cyklu Wespazjan
Tom I sagi o nieustraszonych wikingach - Zaprzysiężeni: Skarb Attyli
Tom II sagi o wikingach - Zaprzysiężeni: Wilcze Morze
Tom III sagi o wikingach - Zaprzysiężeni: Biały kruk
Tom IV sagi o wikingach - Zaprzysiężeni: Smoczy łeb
Tom V sagi o wikingach - Zaprzysiężeni: Krwawy topór
Pierwsze Damy antycznego Rzymu
Sebastian

Sebastian

Autor serwisu sajfaj.net i bloga popkulturka. Lubi czytać książki i od czasu do czasu wybrać się do kina na dobry film.

Kiedyś członek fandomu Star Trek w Polsce. Obecnie kibicuje Ciemniej Stronie Mocy. Z braku dobrego scifi w TV, amator książkowego świata Star Wars.

Z zamiłowania fan powieści historycznych, dobrych scifi i military sf, a ostatnio nadrabia z historią XX wieku.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01