Star Carrier, tom II: Środek ciężkości

Star Carrier, tom II: Środek ciężkości

Jak to jest podstawić sobie za cel osiągnięcie czegoś właściwie niemożliwego? Kiedy zdrowa ocena możliwości jednoznacznie przekreśla sens prowadzenia takiego przedsięwzięcia rezygnujesz? Taka opcja nie wchodzi w grę, gdy na szali leży przyszłość całego gatunku ludzkiego.

Kategoria // Fantastyka    07/03/2014    czytany 3330 razy    Autor //    Ocena: 6/6
Star Carrier, tom II: Środek ciężkości

Tym razem będzie mniej o military SF, hard SF czy dystopijnej wizji przyszłości. Wszystkie te terminy opisałem pokrótce w recenzji pierwszego tomu.

Po niedawnym ataku na Ziemię flota liże rany. Admirał Koenig forsuje swój plan zbrojnej wyprawy na terytorium wroga aby, jeśli będzie taka możliwość, przenieść walkę na jego podwórko. Ale to, co zobaczył na nieznanych ludziom obszarach przeszło najśmielsze oczekiwania. W świetle pokazu możliwości wroga, Koenig musi zdecydować, czy warto poświęcać życie tysięcy ludzi w starciu z potężną flotą Sh’daar.

Muszę to powiedzieć oficjalnie – podczas czytania pierwszego tomu doznałem niesamowitego uczucia spełnienia. Takiego, jakie doświadcza się tylko w momentach wielkiego uniesienia, kilka razy w życiu. Tom I cyklu „Star Carrier” był dla mnie momentem przełomowym, a cały cykl z pewnością trafi na specjalną półeczkę, którą zaczynam już heblować i pozłacać. Ten niepozornie wyglądający tomik skrywał bardzo dobrze napisaną opowieść o ludziach i ich walce o przetrwanie w obliczu przytłaczającej potęgi zarówno militarnej jaki i kulturowej. Wydaje się, jakby cała galaktyka, miliardy zamieszkanych światów, wszystko to było przeciwko Ziemi, i chciało jej kompletnego unicestwienia.

Tytuł powieści to odniesienie do taktyki wojskowej, która mianem środka ciężkości określa koncentrację głównych działań wojennych. Chęć przeniesienia owego środa ciężkości znaczy o podjęciu działań militarnych mających zmusić wroga do ponownego niekorzystnego rozłożenia sił, przenosząc działania wojenne najczęściej na jego własny teren.

 „Środek ciężkości” wznawia opowieść Iana Douglasa kilka miesięcy po wydarzeniach z tomu I. Tym razem ludzie decydują się podjąć działania mające na celu oddalenie groźby zniszczenia Ziemi i zdobyć więcej czasu na przemyślenie strategii. Autor zdecydował się uderzyć z kopyta i pchnąć akcję daleko od domu, nadając jej większej dynamiki niż poprzednio. Drugie uderzenie, zwane tutaj „Środkiem ciężkości” opowiada o próbie przeniesienia walki na teren wroga, co zgodnie ze śmiałym planem Admirała Koeniga powinno się udać, choć sam tak naprawdę nie wie czego spodziewać się na obszarach tak dalece odległym od Ziemi.

Zasadnicze zmiany w fabule to pojawienie się większej ilości opisów nieznanego świata. W powieści pojawia się, jak poprzednio, obca rasa Turuschów latających na przystosowanych do tego celu asteroidach, ale dodatkowo autor stworzył kolejne rasy, a każda straszniejsza i potężniejsza od poprzedniej. Każda z wizji jest tak inna od pozostałych, że można tylko zazdrościć wyobraźni autorowi, który z taką gracją opisuje wygląda i zachowania obcych tworząc skomplikowany szkic psychologiczny. Douglas (wł. William H. Keith, Jr.) wyraźnie opiera się na danych znanych nauce. Nie tworzy obcych jak w „Treku” czy „Gwiezdnych Wojnach” na podobieństwo człowieka. Na podstawie hipotez naukowców rozwija populacje i technologię istot, które dla człowieka są całkowita zagadką do tego stopnia, że nawet nie wie od czego zacząć próby komunikacji. Innym elementem, którego w powieści jest dużo więcej, to zawiła i podstępna polityka. Świat polityki został pobieżnie opisany w pierwszym tomie, tutaj mamy jednak dokładnie rozbudowaną i opisaną hierarchię cywilną, która kieruje wojskiem. Jest trochę tak jak w życiu, że dla polityków ważniejszy jest wizerunek i możliwość uratowania własnego tyłka. Dlatego dzielą się oni na frakcje, z których wielu jest skłonnych poświęcić postęp technologiczny czy nawet istnienie zewnętrznych kolonii ( i życie kolonistów) dla zapewnienia spokoju ze strony tajemniczych Sh’daar.

Budowa książki jest podobna do poprzednika, podzielona na 26 rozdziałów z prologiem i epilogiem. Każdy podrozdział poprzedzony jest krótkim opisem utrzymanym w formie loga, podającym miejsce i czas akcji. Staje się to niezwykle przydatne biorąc pod uwagę, że akcja powieści toczona jest wielowątkowo, zwłaszcza w momentach, gdy przez ponad 200 stron wrogie floty toczą zaciętą bitwę na terenie całego systemu. Zmiana punktu widzenia, raz z „Ameryki” a kiedy indziej z kokpitu myśliwca, tudzież z centrum dowodzenia obcej jednostki sprawia, że napięcie budowane jest systematycznie zapewniając na koniec niesamowitą eksplozję emocji. Po drodze autor oczywiście raczy nas wieloma twistami, które sprawiają, że akcja wydaje się być niezwykle niejednostajna.

Tak jak poprzednio bohater skupia się na dwóch głównych bohaterach – Admirale Aleksandrze Koenigu oraz pilocie myśliwca Trevorze Gray’u. Ich postacie doczekały się sporej rozbudowy, dowiadujemy się o nich ciekawych rzeczy z przeszłości. Możemy prześledzić ich kariery od początku, zwłaszcza admirała, której początki były dość nieciekawe z uwagi na misje w jakich brał udział gdy był szeregowym pilotem. Ze strony Gray’a dowiadujemy się o jego problemach z byłą już żoną oraz jak to się stało, że w ogóle trafił do marynarki. Pozostałe postacie okazują się być drugoplanowe nie tylko z uwagi na charakter pisania powieści. Stanową tło do wydarzeń, które budują główne postacie.

Więcej czasu niż ich budowie, autor poświęca przedstawieniu obcych. W drugim tomie jest więcej obcych ras, zupełnie nietypowych i w scifi raczej niespotykanych. Na wielką uwagę zasługuje sposób przedstawienia tych ras, ich filozofii działania, psychologii, myślenia, reakcji i zachowaniu. Poza wspomnianymi wcześniej Turuschenami (Gweh – poznajemy ciekawą historię ewolucji tego gatunku), dowiadujemy się o niezwykle oryginalnej rasie worków wypełnionych gazem, a żyjących w atmosferze gazowych gigantów – H’rulka. Ponadto rasa administratorów i naukowców Jivad, strażników fizoli Nungiirtok, oraz tajemniczych wojowników Soru. Dodając znanych od pierwszego tomu kupców Agletsch, zauważymy że, autor pomyślał o wszystkim tworząc swój rozbudowany wszechświat na podobieństwo „Star Wars” gdzie nawet obcy i ludzie mogą odwiedzać te same kantyny (tak, celowo nawiązałem do Mos Eisley), z tą małą uwagą, że jego obcy są bardziej zróżnicowani, nie mówiąc o tym, że bardziej prawdopodobni do spotkania, niż humanoidalne kobiety-gady z piersiami.

Douglas zmienia również podejście do bitew kosmicznych. Tak samo jak poprzednio, myśliwce odgrywają ważną część sił Konfederacji Terrańskiej, jednak tym razem do akcji wkraczają potężne lotniskowce i niszczyciele. Początkowo akcja książki skacze z wątku na wątek zahaczając głównie o postacie, politykę, ale później niemal w całości koncentruje się na aspektach trwającej wojny. Poczynając od małego rewanżu do ogromnej bijatyki rozciągniętej na ponad 200 stron.

Gdzieś pomiędzy wierszami autor wdaje się w filozoficzne rozważania nad przyszłością ludzkości. Kilka razy przewija się wątek sensu istnienia ludzkości w oparciu o rozwijaną technologię oraz jego braku w przypadku odebrania owej technologii ludziom. Pojawia się określenie „osobliwości technologicznej”, a ludzie są na dobrej drodze do osiągnięcia jej całkiem niedługo. To właśnie zaniepokoiło Sh'daar na tyle, że zagrozili wojną rasie ludzkiej, chcąc trzymać ją na etapie technologicznym daleko poniżej swojego. Przypomniało mi to nieco obecną sytuację na świecie, i nie wątpię, że autor tym właśnie się kierował pisząc powieść. Imperium Sh’daar to właśnie Stany Zjednoczone będące u szczytu swojej potęgi. Pilnujące, aby nikt inny nie dorównał, lub nie zachwiał ich pozycją. Identyczna sytuacja miała miejsce w XIX wieku, gdy na morzach panowało Imperium Brytyjskie. Zatem czy możemy wyciągnąć już wnioski odnośnie zakończenia cyklu Douglasa? Oczywiście, że nie. Czuję w kościach, że rozwiązanie problemu nie będzie takie proste, a autor jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Środek ciężkości” to także idealnie wyważona powieść, która łączy w sobie wszystkie możliwe gatunki i przykłady zastosowane w popkulturze. Warto by nadmienić takie przykłady jak „Gwiezdne Wojny”, Star Trek”, „Odyseja kosmiczna 2001”, „Obcy”. Generalnie powieść nie tylko dorównuje poprzednikowi, ale nawet nieznacznie go przeskakuje rozbudowanymi relacjami bohaterów, wprowadzeniem nowych ras jak i szalejącą bitwą kosmiczną. Warsztat pisarski autora zasługuje na pełen podziw. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że ma w swoim dorobku już ponad sto książek. W udany sposób łączy wiedzę z zakresu wojskowości, polityki, a te łączy w udany sposób z fikcją i nauką.

Cykl „Star Carrier” to seria godna polecenia, tak bardzo realna i porywająca, że nie da się przejść koło niej obojętnie. Ma jeszcze tą zaletę, że autor wielokrotnie powraca do wydarzeń z poprzedniego tomu, podając historię w taki sposób, aby można było łatwo wskoczyć na tor. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że do przeczytania drugiego tomu nie wymagana jest znajomość „jedynki”. Ale po przeczytaniu „Środka ciężkości”, zapewne będziecie chcieli więcej i więcej – Tak-nie?

Dziękuję wydawnictwu Drageus Publishing House za przekazanie egzemplarza do recenzji.


Więcej książek na półce: Fantastyka

Księżniczka Marsa
Marsjanin
Glizdawce
Pod kopułą
Przystań Wiatrów
Zorza północna, tom I trylogii Mroczne materie
Intruz, tom I
Paragraf 5
Magia krwi
Mariach Mundi i szkatuła Midasa, tom I cyklu G.P. Taylora
Hobbit, czyli tam i z powrotem
Ostatni dzień pary
Eragon, tomy I-III
Dziedzictwo, tomy I-II
Kłamca, tomy I-IV
Kłamca 2,5: Machinomachia
Kłamca: Papież sztuk
W otchłani, tom I Śmiertelnej Odysei Beth Revis
Milion słońc, tom II Śmiertelnej Odysei Beth Revis
Cienie Ziemi,  tom III Śmiertelnej Odysei Beth Revis
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom I: Siódmy Syn
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom II: Czerwony Prorok
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom III: Uczeń Alvin
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom IV: Alvin Czeladnik
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom V: Płomień serca
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom VI: Kryształowe Miasto
Zapada cień wszystkich nocy, tom I cyklu Imperium Grozy
Październikowe dziecko, tom II cyklu Imperium Grozy
Zgromadziła się ciemność wszelaka, tom III cyklu Imperium Grozy
Nexus
Crux
Wojna Starka, tom I Trylogii Starka
Dowództwo Starka, tom II Trylogii Starka
Krucjata Starka, tom III Trylogii Starka
Red Rising: Złota krew
Red Rising: Złoty syn
Red Rising: Gwiazda zaranna
Trylogia Man of War: Wezwał nas honor
Trylogia Man of War: Honor to my
Trylogia Man of War: Bracia w chwale
W przededniu
Pożoga
Przesilenie
Gra Endera
Mówca Umarłych
Ksenocyd
Dzieci Umysłu
Ender na wygnaniu
Marsjański poślizg w czasie
Człowiek z wysokiego zamku
Xsięgi Nefasa. Trygław władca losu
Stara flota, tom I: Konstytucja
Stara flota, tom II: Wojownik
Stara flota, tom III: Wiktoria
Zgiełk Wojny - tom I
Zgiełk Wojny, tom II - W głębi strachu
Zgiełk Wojny, tom III - Cel uświęca środki
Star Wars: Nowa nadzieja - Księżniczka, łajdak i chłopak z Tatooine
Star Wars: Imperium kontratakuje - Zatem Jedi zostać chcesz?
Star Wars. Strzeż się potęgi Ciemnej Strony
Pegaz, tom I - Ogień życia
Pegaz, tom II - Walka o Olimp
Pegaz, tom III - Nowi olimpijczycy
Pegaz, tom IV - Początki Olimpu
Harry Potter i kamień filozoficzny
Harry Potter i komnata tajemnic
Harry Potter i więzień Azkabanu
Harry Potter i Czara Ognia
Harry Potter i Zakon Feniksa
Harry Potter i Książę Półkrwi
Odyssey One, tom I - Rozgrywka w ciemno
Odyssey One, tom II - W samo sedno
Odyssey One, tom III - Ostatni bastion
Odyssey One, tom IV - W ogniu wojny
Odyssey One, tom V - Król wojowników
Star Rogue. Król złodziei
Star Carrier, tom I: Pierwsze uderzenie
Star Carrier, tom II: Środek ciężkości
Star Carrier, tom III: Osobliwość
Star Carrier, tom IV: Otchłań
Star Carrier, tom V: Ciemna materia
Star Carrier, tom VI: Głębia czasu
Rubieże Imperium: Kraniec nadziei
Rubieże Imperium: Żar tajemnicy
Syndrom Everetta. Ulysses
Czarny horyzont
Czerwona mgła
Biała Reduta, tom I
Aparatus i inne opowiadania Andrzeja Pilipiuka
Szewc z Lichtenrade
Carska manierka
Reputacja
Litr ciekłego ołowiu
Wampir z M-3
Wampir z MO
Przebudzenie Lewiatana, części 1-2
Hayden War, tom I - Na srebrnych skrzydłach
Hayden War, tom II - Narodziny Walkirii
Hayden War, tom III - Walkiria w ogniu
Hayden War, tom IV - Zew Walhalli
Hayden War, tom V - Za wszelką cenę
Hayden War, tom VI - De Oppresso Liber
Kroniki czerwonej kampanii: Czarna kolonia
Kroniki czerwonej kampanii: Wilk
Star Force, tom I - Rój
Star Force, tom II - Zagłada
Star Force, tom III - Bunt
Star Force, tom IV - Podbój
Star Force, tom V - Stacja Bojowa
Star Force, tom VI - Imperium
Sebastian

Sebastian

Autor serwisu sajfaj.net i bloga popkulturka. Lubi czytać książki i od czasu do czasu wybrać się do kina na dobry film.

Kiedyś członek fandomu Star Trek w Polsce. Obecnie kibicuje Ciemniej Stronie Mocy. Z braku dobrego scifi w TV, amator książkowego świata Star Wars.

Z zamiłowania fan powieści historycznych, dobrych scifi i military sf, a ostatnio nadrabia z historią XX wieku.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01