Trylogia Man of War: Wezwał nas honor

Trylogia Man of War: Wezwał nas honor

2015 rok postanowiłem rozpocząć od scifi. Wybrałem w tym celu pierwszą powieść H. Paula Honsingera "Wezwał nas honor". Nie zdawałem sobie sprawy, że to przypadkowe spotkanie z jego prozą przywoła takie wspomnienia i emocje.

Kategoria // Fantastyka    07/01/2015    czytany 3118 razy    Autor //    Ocena: 5/6
Trylogia Man of War: Wezwał nas honor

Spanikowałem trochę, gdy do moich rąk trafiła gruba na 530 stron książka o kolorowej, miękkiej okładce. Na szczęście po pierwszym przekartkowaniu okazało się, iż tekst czyta się bardzo przyjemnie. Litery są przyzwoitej wielkości, a odstęp pomiędzy wierszami przyjazny czytaniu. Zabrałem się za powieść zaraz po nowym roku i szybko odkryłem, że bardzo różni się od czytanych wcześniej cykli wydawanych przez Dom Smoka. Przede wszystkim powieść nie jest typowym hard science-fiction, jakby sobie tego życzył autor. Oczywiście wielokrotnie odwołuje się on w treści do zjawisk astronomicznych, podaje wielkości, prędkości, które są domeną literatury hard sf, ale częściej przywołuje je dla uzyskania spokoju wewnętrznego i nadania powieści odpowiedniego klimatu. Brakuje tu jednak takiego przenikania się informacji faktycznych z science-fiction jak było to np. u Iana Douglasa, Stanisława Lema, Philipa K. Dicka czy Johna G. Hemry. Z uwagi na sposób opowiadania historii - bo autor robi to po prostu bajecznie - na plan pierwszy wysuwają się cechy bardziej ludzkie, m.in. dramaturgia - często nadmuchiwania dość sztucznie, problemy załogi - np. z ekspresami do kawy, czy więcej wątków natury organizacyjnej lub szkoleniowej. Schemat powieści bliższy jest typowej "space operówce" niż poważnemu cyklowi scifi. Wynikać to może z uwagi na przesiąknięcie myślenia autora o scifi w sposób typowy dla seriali "Star Trek", zwłaszcza klasycznego, gdzie prawa fizyki były często naginane do potrzeb fabuły serialu. Z kolei "Star Trek" słynął z ogromnej sterylności, którą Honsinger przenosi na swój okręt.

Autor czerpie także z technologii znanej z klasycznych już seriali scifi. Wyposaża okręt w dwa napędy - kompresyjny i skokowy. Kompresyjny wykorzystuje założenia napędu Alcubierre’a, czyli hipotetycznego pomysłu opartego na podstawie rozwiązania równań pola Einsteina. Rozwiązanie to poprzez manipulacje czasoprzestrzenią pozwala obiektowi uzyskać przyśpieszenie do prędkości większej niż prędkość światła bez pogwałcenia zasad teorii względności. Napędy Warp ze "Star Treka" bazują na uproszczonym schemacie tego pomysłu - autor "Man of war" także. Drugi napęd - skokowy wykorzystuje tajemnicze anomalie zwane punktami skoku, do pokonywania ogromnej ilości przestrzeni. Punkty skoku istnieją tylko w obrębie systemów, zatem eksploracja przestrzeni pomiędzy układami jest utrudniona. Napęd przypomina hyperdrive z serialu "Babylon 5". O technologiach wroga wiemy bardzo niewiele - być może autor rozpisze się szerzej w kolejnym tomie, na co liczę. Natomiast jeśli chodzi o uzbrojenie statku nie opiera się ono na laserach i torpedach fotonowych, tylko rakietach o różnych napędach. Załoga za to nosi przy sobie broń konwencjonalną a także białą broń, którą jest szabla używana do odrąbywania kończyn i przebijania na wylot wroga dokonującego abordażu statku. Ciekawe, ale wyraźne nawiązanie do armii USA z okresu wojny secesyjnej. O tym jeszcze trochę na końcu tekstu przy okazji objaśnienia nazwy "Przełęcz Cumberland".

Akcja powieści rozgrywa się w dalekiej przyszłości, dokładnie 300 lat od dziś. Rozległa na ponad pięćset planet Unia Terrańska od kilku dekad toczy wojnę ze szczuropodobną rasą humanoidów zwaną Krag. Stawką jest przetrwanie ludzkości, bowiem wróg nie przebiera w środkach - próbował już ludobójstwa na ogromną skalę. Młody oficer marynarki Max Robichaux dostaje pod dowództwo własny okręt z niezwykle delikatną misją. Ale rzeczą trudniejszą niż przeprowadzenie owej akcji okazuje się być sama załoga, która woli sabotować własny okręt, niż przysłużyć się bezpieczeństwu ojczyzny. USS Cumberland, znany z tchórzliwej załogi, musi walczyć i przetrwać w rejonie wzmożonej aktywności wroga. Czy załoga poradzi sobie z zadaniem, czy ucieknie z podkulonym ogonem?

Pierwszy tom wciąga bez końca. Powieść napisana jest językiem prostym, ale zrozumiałem dla fana space opery. Autor przez pierwsze rozdziały zajmuje się głównie uporządkowaniem bałaganu panującego na statku. Pomimo, że akcji w tym niewiele, to historia wciąga na całego. Gdy zabrałem się za czytanie nie wiedziałem nic na temat autora, ani nie czytałem zamieszczonych z tyłu książki informacji od autora - i była to decyzja słuszna. Gdyż szybko zacząłem podejrzewać, że autor wzoruje się na serialach "Star Trek" lub innych space operach odcinkowych, w których tylko kilka na cały sezon zawiera jakąś akcję lubianą przez fanów - czyli walki i potyczki w kosmosie z udziałem okrętów. Większość kręci się wokół problemów na pokładzie, a są one najczęściej przeniesieniem problemów współczesnych tylko ubranych w kosmiczne szaty. Nie da się również odmówić nawiązania do problemu znanego z "Battlestar Galactica", czyli wyniszczającej wojny dwóch ras z wątkiem religijnym w tle. Co ciekawe, motyw ten przewija się przez cały tom, ale zostaje zatarty poprzez wmieszanie do tła innych ras, które jednak w konflikt pomiędzy ludźmi i Krag nie chcą się mieszać.

Przedstawione w powieści rasy wyraźnie ewoluują do postaci humanoidów, co jest tak bardzo typowe dla seriali scifi z XX wieku, a zaletom jest łatwe nawiązanie komunikacji z różnymi gatunkami, zupełnie inaczej niż w przypadku "Star Carriera" Douglasa. Tutaj w galaktyce pełnej różnych gatunków obowiązują umowy i traktaty regulujące granice oraz sposób zachowania w przypadku kontaktu. Słodko, ale to mi się akurat bardzo spodobało i przypomniało po raz kolejny o Treku, którego oglądałem jako mały brzdąc i traktowałem niemal jak religię ;) Innym przypominającym o klasycznym serialu TOS* jest zażyłość pomiędzy kapitanem i oficerem medycznym - wypisz wymaluj, Kirk i McCoy - którzy świetnie siebie uzupełniają - Robichaux jest kompetentnym oficerem z ogromną wiedzą teoretyczną i taktyczną, wspomaganym przez wytrawnego medyka i dyplomatę, ale kompletnego ignoranta w dziedzinie wojska - doktora Sahina. Później doczytałem, że autor nawet nie próbował się kryć z niektórymi nawiązaniami do przebojowych seriali z jego dzieciństwa. Wielki plus jak dla mnie, bo zadanie odrobił śpiewająco. Postacie są bardzo żywe i ciekawe, a już w pierwszym tomie wprowadził ich tak wiele, że trudno byłoby nie zauważyć ich kompleksowości i naturalności.

Mam zatem nadzieję, że z kolejnymi tomami powieści będzie jeszcze lepiej. I szczerze liczę na to, że trylogia rozwinie się w długi cykl. Tymczasem polecam również doczytanie słowniczka pojęć umieszczonego na końcu książki.

"Wezwał nas honor" to pierwszy tom trylogii "Man of war", wydanej w Polsce przez Drageus Publishing House. Urodzony 21 stycznia 1960 H. Paul Honsinger jest emerytowanym adwokatem, a także miłośnikiem astronomii, odkrywania kosmosu i szeroko pojętego scifi. Swoją pierwszą książkę napisał inspirując się serialami dzieciństwa - "Star Trekiem" i "Battlestar Galactica", a także ich późniejszymi reinkarnacjami. "Wezwał nas honor" jest pierwszą książką autora.

 

Wszechświat wg Honsingera

Dawno nie spotkałem się z tak oklepanym schematem świata i obcych ras. Piszę tak nie dlatego, że uważam to za błąd, ale za ogromną zaletę i odświeżenie genialnego konceptu Gene'a Roddenberry'ego - twórcy m.in. "Star Treka". Obecnie, gdy na rynku wydawniczym panuje ostra konkurencja autorzy prześcigają się wymyślaniu nowych naprawdę obcych ras i niezrozumiałych dla nas języków komunikacji. Na podstawie zebranych informacji wiemy, że życie w kosmosie, jakie być może kiedyś napotkamy, nie będzie przypominać humanoida, a wyewoluuje w stronę zupełnie innych stworzeń. Przypadki opracowania takich koncepcji rodzą się czasem za sprawą geniuszy literackich, żeby wspomnieć tylko o Ianie Douglasie i jego cyklu "Star Carrier", gdzie wynajduje niesamowicie "obcych" obcych, podobnie jak Stephenie Meyer, która swoją wizją obcych ras w "Intruzie" przewróciła mój świat do góry nogami. Pod wpływem nowych odkryć coraz bardziej oddalamy się od wypracowanych przez dekady schematów znanych z końca XX wieku. Kiedy nieśmiertelne (jak się wówczas wydawało) "Star Trek", "Stargate SG-1" i inne seriale przedstawiające obcych jako różne wariacje ludzi, rozmawiających płynną angielszczyzną i oddychających tlenem opanowały umysły widzów, nikt nie oczekiwał skomplikowanej historii. Wszystko zmieniło się za sprawą większej konkurencyjności na rynku telewizji i książek.

Początkowo pomysł ukazania ras przypominających różne zwierzęta (każda z raz, przedstawiona w powieści wyewoluowała z jakiegoś zwierzęcia - Krag ze szczurów, Pfelung z ryb, Vaaach z leniwców) uznałem za komiczny, ale ostatecznie zaakceptowałem go jako część bardzo dobrze wykreowanego uniwersum. Z informacji zawartych na kartach powieści możemy wyczytać, że Krag stanowią ogromne imperium, a przedstawiona rasa rybek utworzyła tylko niewielki związek planet. W zasadzie nie wiadomo nic o wspomnianych Ghiftee. A poza nimi istnieją także inne rasy. Przede wszystkim potężni Vaaach, o których imperium nic nie wiadomo, a jest ona niezwykle zaawansowana i przez to nie miesza się w sprawy młodszych ras - zupełnie jak Vorloni z Babylon 5. Poza tym istnieją rasy mniej lub bardziej neutralne jak Lakirr i Sarthan. Wszystkie one dysponują egzotycznym napędem bezkreacyjnym, co świadczy o zaawansowaniu technologicznym.

Domena ludzi jest ogólnie znana w galaktyce, ale mało szanowana, ponieważ z jakiegoś powodu inne rasy bawi fakt, że pochodzą oni od małpy. Niemniej ludzie zdążyli zasiedlić ponad 600 planet, a 518 zostało zrzeszonych w Unii Terrańskiej, która ma już za sobą wojnę galaktyczną. Szybki rozwój technologii zawdzięcza pojawieniu się na księżycu wrogiej rasy Ning-Braha. Unia obejmuje obszar o długości 2500 i średnicy 800 lat świetlnych i liczy sobie 205 miliardów ludzi, co sprawia że większe od niej jest tylko Imperium Krag. Unia posiada własną ujednoliconą marynarkę na wzór Gwiezdnej Floty o nazwie Zjednoczone Siły Kosmiczne Ziemi. Ponadto istnieją inne państwa założone przez ludzi - Imperium Romanovan, New Zarahemla, Zjednoczone Królestwo Rashid, Zjednoczone Emiraty i Chronione Światy ISlamskie oraz kilka pomniejszych.

 

Przełęcz Cumberland

Wszystkie statki klasy Khyber otrzymywały nazwy przełęczy. Przełęcz Cumberland jest położona na wysokości 488 metrów n.p.m. w paśmie Cumberland w głównej grani Appalachów. Odegrała ważną rolę w historii osadnictwa w Ameryce północnej, stanowiąc główne przejście przez środkowe Appalachy jako fragment Dzikiej Drogi.

Naginanie nazwy USS Cumberland do "Przełęczy Cumberland" odnosi się do klęski wojsk Konfederacji podczas wojny secesyjnej. Wczesna bitwa o Camp Wildcat była pierwszą próbą Konfederatów przejęcia kontroli nad neutralnym stanem Kentucky. Przełęcz Cumberland czterokrotnie przechodziła z rąk do rąk, ale ostatecznie została opanowana przez armię Unii, gdzie wojska Konfederacji ponosiły dotkliwe straty. Generał Grant użył jej rozpoczynając kampanię w Tennessee w 1864 roku.

*TOS - The Original Series, pierwszy serial "Star Trek" emitowany w latach 1966-1969.


Więcej książek na półce: Fantastyka

Księżniczka Marsa
Marsjanin
Glizdawce
Pod kopułą
Przystań Wiatrów
Zorza północna, tom I trylogii Mroczne materie
Intruz, tom I
Paragraf 5
Magia krwi
Mariach Mundi i szkatuła Midasa, tom I cyklu G.P. Taylora
Hobbit, czyli tam i z powrotem
Ostatni dzień pary
Eragon, tomy I-III
Dziedzictwo, tomy I-II
Kłamca, tomy I-IV
Kłamca 2,5: Machinomachia
Kłamca: Papież sztuk
W otchłani, tom I Śmiertelnej Odysei Beth Revis
Milion słońc, tom II Śmiertelnej Odysei Beth Revis
Cienie Ziemi,  tom III Śmiertelnej Odysei Beth Revis
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom I: Siódmy Syn
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom II: Czerwony Prorok
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom III: Uczeń Alvin
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom IV: Alvin Czeladnik
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom V: Płomień serca
Opowieść o Alvinie Stwórcy, tom VI: Kryształowe Miasto
Zapada cień wszystkich nocy, tom I cyklu Imperium Grozy
Październikowe dziecko, tom II cyklu Imperium Grozy
Zgromadziła się ciemność wszelaka, tom III cyklu Imperium Grozy
Nexus
Crux
Wojna Starka, tom I Trylogii Starka
Dowództwo Starka, tom II Trylogii Starka
Krucjata Starka, tom III Trylogii Starka
Red Rising: Złota krew
Red Rising: Złoty syn
Red Rising: Gwiazda zaranna
Trylogia Man of War: Wezwał nas honor
Trylogia Man of War: Honor to my
Trylogia Man of War: Bracia w chwale
W przededniu
Pożoga
Przesilenie
Gra Endera
Mówca Umarłych
Ksenocyd
Dzieci Umysłu
Ender na wygnaniu
Marsjański poślizg w czasie
Człowiek z wysokiego zamku
Xsięgi Nefasa. Trygław władca losu
Stara flota, tom I: Konstytucja
Stara flota, tom II: Wojownik
Stara flota, tom III: Wiktoria
Zgiełk Wojny - tom I
Zgiełk Wojny, tom II - W głębi strachu
Zgiełk Wojny, tom III - Cel uświęca środki
Star Wars: Nowa nadzieja - Księżniczka, łajdak i chłopak z Tatooine
Star Wars: Imperium kontratakuje - Zatem Jedi zostać chcesz?
Star Wars. Strzeż się potęgi Ciemnej Strony
Pegaz, tom I - Ogień życia
Pegaz, tom II - Walka o Olimp
Pegaz, tom III - Nowi olimpijczycy
Pegaz, tom IV - Początki Olimpu
Harry Potter i kamień filozoficzny
Harry Potter i komnata tajemnic
Harry Potter i więzień Azkabanu
Harry Potter i Czara Ognia
Harry Potter i Zakon Feniksa
Harry Potter i Książę Półkrwi
Odyssey One, tom I - Rozgrywka w ciemno
Odyssey One, tom II - W samo sedno
Odyssey One, tom III - Ostatni bastion
Odyssey One, tom IV - W ogniu wojny
Odyssey One, tom V - Król wojowników
Star Rogue. Król złodziei
Star Carrier, tom I: Pierwsze uderzenie
Star Carrier, tom II: Środek ciężkości
Star Carrier, tom III: Osobliwość
Star Carrier, tom IV: Otchłań
Star Carrier, tom V: Ciemna materia
Star Carrier, tom VI: Głębia czasu
Rubieże Imperium: Kraniec nadziei
Rubieże Imperium: Żar tajemnicy
Syndrom Everetta. Ulysses
Czarny horyzont
Czerwona mgła
Biała Reduta, tom I
Aparatus i inne opowiadania Andrzeja Pilipiuka
Szewc z Lichtenrade
Carska manierka
Reputacja
Litr ciekłego ołowiu
Wampir z M-3
Wampir z MO
Przebudzenie Lewiatana, części 1-2
Hayden War, tom I - Na srebrnych skrzydłach
Hayden War, tom II - Narodziny Walkirii
Hayden War, tom III - Walkiria w ogniu
Hayden War, tom IV - Zew Walhalli
Hayden War, tom V - Za wszelką cenę
Hayden War, tom VI - De Oppresso Liber
Kroniki czerwonej kampanii: Czarna kolonia
Kroniki czerwonej kampanii: Wilk
Star Force, tom I - Rój
Star Force, tom II - Zagłada
Star Force, tom III - Bunt
Star Force, tom IV - Podbój
Star Force, tom V - Stacja Bojowa
Star Force, tom VI - Imperium
Sebastian

Sebastian

Autor serwisu sajfaj.net i bloga popkulturka. Lubi czytać książki i od czasu do czasu wybrać się do kina na dobry film.

Kiedyś członek fandomu Star Trek w Polsce. Obecnie kibicuje Ciemniej Stronie Mocy. Z braku dobrego scifi w TV, amator książkowego świata Star Wars.

Z zamiłowania fan powieści historycznych, dobrych scifi i military sf, a ostatnio nadrabia z historią XX wieku.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01