Watchmen - Strażnicy

Watchmen - Strażnicy

Większość ludzi uważa, że komiks to spłaszczona fabuła mająca na celu ułatwić zapoznanie się z historią tym, którzy nie przepadają za książkami. Dowodzą tego wydawane masowo zeszyty znanych bohaterów, obecnie liczone w tysiącach. Ale są również perełki, które burzą regułę.

Kategoria // Komiksy    22/01/2013    czytany 8385 razy    Autor //    Ocena: 6/6
Watchmen - Strażnicy

Takim przykładem jest wydana w 1986 roku seria Watchmen autorstwa Alana Moora, kreski Davea Gibbsona. Wydawana oryginalnie seria składa się z 12 zeszytów, a nowe wydanie zamknięto w trzech tomach z kartonową okładką. Seria jest przykładem dobrze napisanej i przemyślanej historii. Mnogość wątków przeplata się między sobą z taką łatwością, że można tylko zazdrościć wyobraźni autorowi. Ale czytelnik musi zostać czujny, ponieważ czasem pominięcie jednej strony może spowodować pogubienie się w głównej linii fabularnej. Na dodatek postacie nie są szablonowe, nie istnieją tylko dobre lub złe - tutaj są w różnych odcieniach szarości. Jest to również świetna opowieść obalająca powszechny mit o niezwyciężonych superbohaterach. 

Autorzy bardzo sprytnie rozplanowali wnętrze komiksu. Było to dość nowatorskie podejście. Po pierwsze zrezygnowali z dymków przedstawiających myśli i emocje bohaterów. Zamiast tego mówią o tym dialogi i rysunki. Zeszyty pełne są różnych odwołań i symboliki. Co jakiś czas przewija się żółta, zakrwawiona buźka. Jest z czytelnikiem już od pierwszej sceny. Podobnym motywem jest zegar “za pięć dwunasta”, obrazujący czas jaki został do zagłady ludzkości. Na początku każdego tomu widzimy kolejne obrazki zegarka, z tą różnicą, że wskazówka zbliża się w “stronę zagłady”. Na końcu każdego tomu umieszczono liczne materiały dodatkowe. Są to fikcyjne dokumenty z tamtego czasu mające na celu poprzeć lub rozbudować fabułę z komiksu. I tak np. mamy różne artykuły z gazet opowiadające o ówczesnej sytuacji na świecie, albo raporty psychologiczne Rorschacha. Ogromnym plusem jest część z chłopcem czytającym Opowieści o Czarnym Frachtowcu - jeden z niewielu motywów, który nie znalazł się w kinowej adaptacji.

Strażnicy to alternatywna historia rozgrywająca się w latach osiemdziesiątych. W tym świecie żyją i działają na terenie USA prawdziwi superbohaterzy. Są to w większości zwykli ludzie, którzy wiedzą jak wyróżnić się z tłumu. Z ich pomocą USA zmieniają znaną nam historię. Przede wszystkim wygrywają wojnę w Wietnamie, a Nixon nie ustępuje z urzędu i rządzi dwie kadencje. Świat za to stoi tak blisko III wojny, że tylko obecność superpotężnego Dr Manhattana powstrzymuje ZSRR przed otwartym atakiem. Komiks zaczyna się lata po tych wydarzeniach, gdy nasi bohaterzy są już starsi, i z przymusu poszli na emeryturę. Jeden z nich, najbardziej awanturniczy - Komediant - ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Rorschachard - podejrzewany o obłąkanie - rozpoczyna własne śledztwo, gdyż uważa, że nie był to przypadek.

Komiks to mieszanka wydarzeń z “teraźniejszości” oraz retrospekcji tłumaczących jak do obecnej sytuacji doszło. Autorzy bardzo delikatnie racjonują informacje i dopiero na koniec serwują dokładne wyjaśnienie. Historia opisuje bohaterów jako zwykłych ludzi (z wyjątkiem Manhattana), których od szarych obywateli odróżnia tylko kolorowy kostium i wymyślne gadżety. Każdy z nich ma swoje problemy i wady, ale w świecie “na emeryturze” wybierają zupełnie inne życie - jedni ustępują w cień i popadają w alkoholizm, inni węszą spiski, kolejni budują imperium finansowe itp. Świetny pokaz upadku osobowości po tylu latach gloryfikacji i oddania. Zupełnie inne przedstawienie problemów bohaterów, jako niepotrzebnych i zbędnych w społeczeństwie. Strażnicy wywołali szok i przerażenie wśród czytelników, którzy przywykli do tego, że ich bohaterowie są w pobliżu przez dekady. Bo przecież oni są nieskazitelni, wiecznie potrzebni i zawsze młodzi. Komiks Moora i Gibbsona odmienił to spojrzenie. Sprawił również, że komiksy ewoluowały. A najważniejsze chyba jest to, że właśnie wtedy zmieniło się spojrzenie na gatunek jakim są historie obrazkowe. Zostały naprawdę decenione.

Okładki

Pierwsze to okładki pierwotnego wydania 12 zeszytów (wersja oryginalna), kolejne trzy to okładki polskojęzycznego wydania z kartonową okładką (tomy I-III)


Więcej książek na półce: Komiksy

Watchmen - Strażnicy
Knight Errant, vol. 1 - Aflame
Knight Errant, vol. 2 - Deluge
Knight Errant, vol. 3 - Escape
Star Wars: Lost Tribe of The Sith - Spiral
Ultimate Spider-Man
Star Wars: Darth Maul
Star Wars: Jango Fett - Open Seasons
Man of Steel Prequel
The Old Republic Volume 3: The Lost Suns (Zaginione słońca)
Sebastian

Sebastian

Autor serwisu sajfaj.net i bloga popkulturka. Lubi czytać książki i od czasu do czasu wybrać się do kina na dobry film.

Kiedyś członek fandomu Star Trek w Polsce. Obecnie kibicuje Ciemniej Stronie Mocy. Z braku dobrego scifi w TV, amator książkowego świata Star Wars.

Z zamiłowania fan powieści historycznych, dobrych scifi i military sf, a ostatnio nadrabia z historią XX wieku.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01