Kultowe statki: świat Obcego

Kategoria // Felietony i artykuły    piątek // 30/08/2013    czytany 6525 razy    Autor //
Kultowe statki: świat Obcego

Jednym z ciekawszych elementów produkcji science-fiction są statki kosmiczne, w których bohaterowie przemierzają przestrzeń. Dlatego postanowiłem w nowym cyklu tekstów przypomnieć kilka z najlepszych, moim zdaniem, rozwiązań. Na pierwszy ogień jednostki kosmiczne ze świata Alienów.


USM Auriga

Alien: Resurrection

Auriga to tajny wojskowy projekt, na pokładzie którego próbowano sklonować obcy organizm zwany Xenomorfem.

Statek pierwotnie miał być bazą orbitującą Pluton. Ostatecznie plany przeprojektowano i wyszedł z tego masywny statek o długości 3650 metrów. Załoga statku była skromna, liczyła 42 żołnierzy oraz 7 naukowców. W zarządzaniu statkiem ludzi wyręczała sztuczna inteligencja FA-TH-UR.

Niewiele wiadomo na temat samego statku. Na jego pokładzie znajdowały się labolatoria, zbrojownia, sale gimnastyczne, kwatery dla załogi. Nie ma informacji na temat tego, czy był to jedyny statek tej klasy, prototyp czy Auriga został oddelegowany do wykonania specjalnej misji, w skutek czego okrojony z załogi.

auriga

 

USS Sulaco

Aliens, Alien 3, Aliens: Colonial Marines, Aliens: Infestation

Pokazany pierwszy raz w filmie Aliens. Statek przeraża swoim wyglądem. Jest jak demonstracja siły, choć nie bardzo wiem, z kim ludzie wtedy musieli walczyć w przestrzeni – no dobra, między sobą. Wygląda jak zawieszona w przestrzeni giwera naszpikowana działami. Niestety nie zobaczyliśmy go w akcji.

Statek był trzynastym okrętem klasy Conestoga. Pierwotnie zaprojektowany jako statek transportowy, a w 2179 przebudowany na okręt wojskowy. Służył do szybkich akcji wojskowych oraz bombardowania powierzchni planet (pacyfikowania?). Długość konstrukcji to 385 metrów. Mógł przewozić dwa tysiące osób i sporo sprzętu.

Dziwi mnie, że do zarządzania tak wielkim statkiem oddelegowano kilka osób. A co gdyby coś się zepsuło? I trudno jest mi uwierzyć w to, że mając do dyspozycji technologię pozwalającą budować takie giganty, nikt nie opracował na tyle szybkiego napędu, aby nie trzeba było zasypiać na czas podróży.

Za projekt statku odpowiedzialny był Syd Mead. Pierwotnie Sulaco miał być statkiem sferycznym. Cameron nie był zadowolony z takiego podejścia i statek przeprojektowano.

Nazwa statku pochodzi od fikcyjnego miasta z powieści Nostromo, autorstwa Josepha Conrada.

sulaco

 

UD-4L Prom klasy Cheyenne

Aliens, Aliens: Colonial Marines

Chyba jeden z najciekawszych projektów promów w historii. Na równi z nim można postawić tylko Runabouta znanego ze Star Treka.

Statek przypomina krzyżówkę Apacha z czołgiem. Wyposażony w baterie rakiet jak i dwa działa umieszczone po bokach. Służy do transportu zasobów z orbitujących statków na powierzchnię planety lub między statkami. Może przewozić pojazdy naziemne oraz ludzi, ląduje pionowo. Statek funkcjonował w kilku wersjach.

prom

 

USCSS Nostromo

Alien

Nostromo to mały statek pełniący rolę konia pociągowego, mierzył około 250 metrów długości. Został połączony ze stacją górniczą na zapocą chwytaka. Pierwszy raz pokazany w 1979 roku w filmie Alien. Zaprojektowany przez Rona Cobba.

Statek został zaprojektowany jako międzygwiezdny krążownik. W 2116 roku został przeprojektowany, aby służyć w kompanii cywilnej. Pracował jako koń pociągowy dla mobilnej rafinerii podróżującej pomiędzy koloniami i Ziemią. Silniki statku osiągały prędkość TFL 0.42 roku świetlnego.

Pełny numer statu to: Lockmart CM-88B Bison M-Class zarejestrowany na Weyland-Yutani w  Panamie. Był zarządzany przez inteligentny komputer MU-TH-UR 6000, nazywany Matką.

Statek pierwotnie nosił nazwę Snark, następnie Leviatan. Ostatecznie przemianowano go na Nostromo (powieść Josepha Conrada – skąd wielokrotnie czerpano inspirację). Pierwotnie statek był pomalowany na żółto i dopiero po kilku tygodniach zdjęć Scott postanowił przemalować go na szaro, a wszystkie sceny nakręcić od nowa.

Najczęstszy błąd widzów, to przyjmowanie, że pozostawiony podczas lądowania na orbicie „złom” to właśnie Nostromo, a statek, który poleciał na planetę to prom. Na rafinerii, którą pozostawiono na orbicie nie rozgrywała się żadna akcja filmu. Widzowie również mylili prom, którym Ripley uciekła na końcu filmu z Nostromo (który poleciał na planetę w pierwszej części filmu).

Z danych ukazanych na ekranie logowania komputera wynika, że w chwili skierowania na LV-426 przewoził 200 000 000 ton materiałów. Nie był to jednak pełny potencjał ładowni.

Załoga statku liczyła osiem osób, ale pierwotnie miał mieć dziewięciu. Oficer Fazio miał wcześnie zginąć, ale później został wykreślony całkowicie ze scenariusza.

nostromo

 

USCSS Prometheus

Prometheus

Prometeusz to jeden z niewielu plusów filmu. Pierwszy raz pojawił się na ekranie w 2012 roku. Jego kadłub został zaprojektowany tak, aby delikatnie nawiązywać do projektu Nostromo. Statek nazwany na cześć półboga, który wykradł z Olimpu ogień i przekazał go ludziom, za co został srogo ukarany. Niemniej założenie było takie, aby wysłać ten statek na poszukiwanie obcych, którzy stworzyli ludzi – takich obcych bogów. Pierwotnie statek nazywał się Magellan.

Na temat projektu wiadomo niewiele. Poza tym, że przypomina kurczaka, i został wyposażony w pierwszy silnik FTL. Do nawigacji w atmosferze posiada cztery silniki VTOL, zasilany reaktorem atomowym.

prometheus

 

Nieznany statek Inżynierów

Prometheus

Zanim na Ziemi narodziło się inteligentne życie, Inżynierowie odwiedzili planetę w swoim statku przypominającym dysk.

Statek unosił się w przestrzeni w sposób podobny do Juggernaut’a, prawdopodobnie w kolejnych wersjach przeprojektowano jego kadłub. Nie wiadomo, w jakim celu ;)

discship

 

Statek Inżynierów (Juggernaut)

Alien, Aliens, Prometheus

Pierwszy raz pokazany w filmie Alien w 1979 roku. Jeden z pierwszych statków, który naprawdę wygląda jak obcy. Do tego jest przerażający w swoim wyglądzie. Kto oglądał – ten wie, że widok tego przerwanego pierścienia wywołuje ciarki i gęsią skórkę u każdego.

Nawet, gdy w 2012 zobaczyliśmy go w Prometeuszu i wówczas okazało się, że jest statkiem Inżynierów, nadal wywołuje ciarki.

Ten niezwykły projekt autorstwa HR Gigera trafił do filmu Scotta i ”grał” leżąc na powierzchni planety. Dopiero w 2012 można było go zobaczyć w krótkiej scence lotu. Nadal jednak nie wiemy nic o jego przeznaczeniu, z wyjątkiem wyssanej informacji, że statek posiada ogromną ładownię (cały jest ładownią), a na schemacie ukazanym w Prometeuszu widać jedynie, że składa się z wielu pomieszczeń. Jest praktycznie niezniszczalny.

Założenia projektu nie są dokładnie znane, ale wiele osób porównuje go do rozwartych kobiecych nóg. Wejście jest w miejscu „centralnym”, a w środku znajdujemy jajeczka (Alien). Czy to może być jeszcze zbieg okoliczności?

I dlaczego na statku były kapsuły do spania? Skoro posiadali taką zaawansowaną technologię na pewno musieli posiadać wiedzę na temat szybkich podróży międzygwiezdnych.

juggernaut

 

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01