Harry Potter i kamień filozoficzny

Harry Potter i kamień filozoficzny

Po przeczytaniu pierwszego tomu z cyklu Harry Potter zabrałem się za ekranizację Kamienia filozoficznego. Nie mogę przestać myśleć nad tymdlaczego postanowiono zekranizować pierwszą powieść już po jej premierze. Jakiś... Układ? 

Kategoria // Filmoteka    01/03/2013    czytany 8751 razy    Autor //    Ocena: 4/6
Harry Potter i kamień filozoficzny

Albo był to szczęśliwy traf i ktoś wierzył, że można na tym zrobić pieniądze, albo od samego początku była to szeroko zakrojona operacja mająca na celu uwiązać na lata rzeszę fanatyków fantasy, gotowych wydać krocie na książki, filmy, gadżety itd., itp. Obstawiam to drugie ;)

Filmy o Potterze oglądałem na wyrywki, a ostatnie trzy bardziej systematycznie. Tym razem zabrałem się za to zadanie dobrze przygotowany, uzbrojony w książki i filmy. Dlatego pisząc teraz o filmie - jestem po jego seansie, jak i również świeżo po lekturze książkowego pierwowzoru.  

Ekranizacja tego typu historii to wielkie wyzwanie. Można by powiedzieć epickie. Dlatego zdziwił mnie wybór do roli reżysera Chrisa Columbusa, który tak naprawdę nie ma ciekawego portfolio. Poza dwoma filmami PotteraPercym Jacksonem i kilkoma komedyjkami (Noc w muzeum, Kevin sam w...) nie reżyserował większych obrazów. Co prawa, jako producent pracował przy obu częściach Fantastycznej Czwórki, ale powiedzmy sobie szczerze - filmy nie powalają. Dlatego spodziewałem się małej tragedii greckiej w trzech aktach - i się doczekałem. 

Akt I - efekty. Jest rok 2001, a filmowe efekty są na bardzo kiepskim poziomie. Wiele fajnych scen czy ujęć z książki zostało w jakiś sposób ujęte tak, aby tej magii nie pokazywać. A gdy już się na to zdecydowano, albo odbiegała od oryginału, albo w ogóle była to tragedia. "Bo to było dekadę temu?" - mówisz? Odyseja kosmiczna i Star Wars były kilka dekad temu, a mimo tego efekty są o niebo lepsze.  

Akt II - aktorzy. Niestety poza kilkoma sędziwymi aktorami, reszta wypada dość słabo. Podobała mi się rola Maggie Smith - ona zawsze wypada świetnie. Także Richard Harris, choć jego rola ogranicza się do kilku krótkich występów polegających na udzielaniu rad. Świetnie wypadli i inni profesorowie - Alan Rickman oraz Ian Hart. Ogromne uznanie dla Johna Hurta, za jego krótką, aczkolwiek bardzo udaną rolę. Natomiast jeśli chodzi o młodzików - istna tragedia. Grają jak drewno szykujące się na opał. Jedynie młody rudzielec, Rupert Grint, nadrabiał świetnymi minami, które mówiły więcej niż sto słów. Także Emma Watson podołała z rolą wścibskiej kujonki. Reszta powinna nadrobić przed ekranizacją "dwójki", co mam nadzieję - zrobili. 

Akt - III - skrócenie fabuły. Wiem, że 150 minut to mało by ująć w tym jakąś konkretną historię, ale książka skądinąd nie jest przesadnie gruba. To zaledwie 300 stron tekstu. Nie rozumiem zatem dlaczego wycięto wiele fajnych scen, skoro stworzyło się podwaliny pod nie. Na przykład jest scena z jajkiem i smokiem, ale potem z filmu wylatuje finał tej historii. Podobnie jest z grą w kłyddycza - skoro już przygotowali scenografię stadionu i całe efekty związane z lataniem, dlaczego nie było sceny śledzenia Snape'a przez Pottera oraz dlaczego wycięto w ogóle drugi mecz? I najważniejsza wg mnie - scena gdy Harry poznaje Draco na zakupach. Ma ona przecież ogromne znaczenie dla fabuły, ponieważ wiemy dlaczego panowie już się znają i wówczas scena na schodach ma sens. Kładzie się to wielkim cieniem na całej ekranizacji. Co prawda jest jeszcze wiele drobnych nieścisłości, jak np. latające klucze, kolorowy ogień itd. Ale mimo wszystko strach pomyśleć co będzie dalej, jeśli do ekranizacji powieści będą podchodzić z luźną interpretacją.  

Są jednak i strony pozytywne. Jedną z nich jest muzyka w wykonaniu znanego kompozytora - Johna Williamsa. Muzyka w filmie jest lekka i bardzo dobrze komponuje się z wydarzeniami. Jest trochę grozy, wyniosłości, ale stanowi ona jedynie ciekawe, magiczne tło, które zauważymy dopiero po dokładnym wsłuchaniu się w background. Co ciekawe, w ścieżce dźwiękowej z filmu nie ma motywu przewodniego, który masakrowałby co ważniejsze wydarzenia oraz widoczki. 

I w końcu najważniejszy plus filmu - klimat. Jest on po prostu magiczny, jaki można wyczytać na kartkach powieści. Wszystko tutaj jest tajemnicze, zaczarowane i bajkowe. Ogromny wpłwy mają na to scenografie i kostiumy. Ale również wspomniane efekty. Bez buchających, kolorowych ogni i sypiących się iskierek nie byłoby tego uroku.  

Saga o Potterze to pozycja obowiązkowa dla miłośników fantastyki. Nie tylko dlatego, że jest już kompletna, ale ponieważ to bardzo udane dzieło początku XXI wieku. Harry Potter i kamień filozoficzny jest pierwszym filmem, od którego przygodę ze światem czarodziei należy zacząć. Zapewniam, że miłośnicy książki nie pogardzą nim. Natomiast jeśli chcecie oglądać bez podparcia książkami - droga wolna. I tak do książek w końcu zerkniecie. 

I jeszcze mała uwaga na temat plakatu: dziecinno-bajkowa-tragedia. Ale o tym szerzej w podsumowaniu całej serii.


Więcej książek na półce: Filmoteka

Solomon Kane - Pogromca zła
Rok Śnieżki, czyli historia na dwa sposoby opowiedziana
Liga niezwykłych dżentelmenów
Spirit - Duch Miasta
Lśnienie w reżyserii Stanleya Kubricka
Kruk 3: Zbawienie
Wtedy i teraz: remake Tytanów
The Mist, niedoceniony horror
Łowca nagród Jonah Hex
Ghost Rider: Spirit of Vengeance
[Rec] 2
Wojna Charliego Willsona
Elżbieta I
Elizabeth: The Golden Age
Expendables 2 - powrotów ciąg dalszy
Abraham Lincoln vs. Pure Evil
Niezniszczalni
Hobbit: Niezwykła podróż
Harry Potter i Insygnia Śmierci, Część I
Harry Potter i Insygnia Śmierci, Część II
Ray, historia niewidomego muzyka
Django (wyzwolony)
Red Tails - historia o której nikt nie słyszał
Szklana pułapka 5
Les Miserables, Nędznicy
Lincoln
Harry Potter i kamień filozoficzny
Harry Potter i komnata tajemnic
Rock of Ages
Operacja Argo
Harry Potter i więzień Azkabanu
Salt - Bond w spódnicy
Jak zostać królem (The King's Speech)
Harry Potter i Czara Ognia
Jack Reacher: Jednym strzałem
Harry Potter i Zakon Feniksa - to nie jest film dla małych dzieci
World War Z (Wojna Zombie)
Wiecznie żywy (Warm Bodies)
Kick-Ass
RED - Radykalni Emerytowani Degeneraci
Miasto złodziei (The Town)
Red 2
Cesarz (Emperor)
Kick-Ass 2
Harry Potter i Książę Półkrwi
Wielki Liberace (Behind the Candelabra)
Machete
The Punisher (Pogromca)
Machete Kills
Punisher: Strefa Wojny
Wtedy i teraz: Czerwony świt
Wilk z Wall Street
Wtedy i teraz: Carrie
O Kamerdynerze słów kilka...
American Hustle
300
300: Narodziny Imperium
Drakula: Historia nieznana
Wolny strzelec (Nightcrawler)
Zaginiona dziewczyna (Gone Girl)
Tylko Bóg wybacza
Sebastian

Sebastian

Autor serwisu sajfaj.net i bloga popkulturka. Lubi czytać książki i od czasu do czasu wybrać się do kina na dobry film.

Kiedyś członek fandomu Star Trek w Polsce. Obecnie kibicuje Ciemniej Stronie Mocy. Z braku dobrego scifi w TV, amator książkowego świata Star Wars.

Z zamiłowania fan powieści historycznych, dobrych scifi i military sf, a ostatnio nadrabia z historią XX wieku.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01