Prometeusz

Prometeusz

Z niezrozumiałych powodów premierę najnowszego filmu Ridleya Scotta przesunięto “przez Euro” o miesiąc. Czekałem cierpliwie na wejście Prometeusza do kina, i w końcu się doczekałem. Podobnie jak wielu fanów Obcego miałem wysokie oczekiwania. Czy zostały spełnione?

Kategoria // Science Fiction    03/08/2012    czytany 5287 razy    Autor //    Ocena: -4/6
Prometeusz

Gdy tylko stało się jasne, że Scott zajmie się kolejnym filmem w uniwersum Obcego, wyszukiwałem nawet najdrobniejszych informacji na ten temat. W 2009 roku reżyser zapowiedział, że prawdopodobnie powstaną dwa filmy, a ich akcja będzie rozgrywać się przed wydarzeniami z filmu Obcy: Ósmy pasażer Nostromo. Myślę, że jak powiem w imieniu wszystkich: “oczekiwaliśmy wiele”, to nie minę się z prawdą. Na dodatek każdy kolejny zwiastun budował napięcie i podtrzymywał oczekiwania. Historia miała wyjaśnić kim była starożytna rasa, o której nic do tej pory nie wiedzieliśmy. 

Czy po obejrzeniu filmu rozczarowałem się? Może na początku, tylko na chwilę. Bowiem doszło do mnie bardzo szybko, że tak naprawdę oczekiwania, które mieli widzowie były ciut zbyt wygórowane. Nawet pomimo wywiadów udzielanych przez Scotta, że Prometheus to nie jest “wstęp do Obcego”, ani żaden prequel. To jest początek nowej historii, której akcja rozgrywa się tylko w tym samym uniwersum, z pomocą tych samych zabawek. Film ten jest tak odmienny od “pierwowzoru”, że jedyne zbieżne rzeczy to firma Weyland-Yutani oraz wygląd statku obcych. Planeta na którą poleciał Prometeusz to LV-223 natomiast Nostromo odwiedził LV-426. Wystarczy IQ na poziomie marchewki, aby to zrozumieć. Obie planety wizualnie się różnią, nawet klimat jest tam inny. Dlatego nie rozumiem, skąd ludzie uparcie twierdzą, że na końcu filmu “urodziła się” królowa obcych? Akcja filmu Obcy: Ósmy pasażer Nostromo rozpoczyna się w roku 2122, zostało zatem 28 lat od wydarzeń z Prometeusza by cokolwiek wyjaśnić. Ale na pewno można założyć, że bezlitosna rasa obcych Xenomorfów już gdzieś tam istnieje, ponieważ tajemnicza czarna substancja przekształca życie w taki sposób, że jego końcowym wynikiem jest zawsze obcopodobny xenomorf.

Sam reżyser powiedział:

The Prometheus is owned by an entrepreneur called Peter Weyland, and is played by Guy Pearce," says Scott. "That's the connection between the two films, and nothing more. 'Prometheus' is a new film, a new world, and is full of new ideas. And of course new monsters as well.

Scott w wywiadzie dla BBC Radio 5 wyznał, że chciał pokazać kim byli Space Jokey (nazwany tak przez fanów szkielet tajemniczego giganta w rozbitym statku w filmie Obcy), ponieważ w żadnym kolejnym filmie, ani nawet w obu filmach AvP, nikt nie poruszył tego tematu. Stąd Scott wymyślił, że szkielet, może być nie tyle pozostałością obcego, co jego zewnętrzną powłoką, pewnego rodzaju kostiumem. Dlatego jest to historia skierowana na postacie “Inżynierów” a nie samych obcych z filmu Alien - Prometeusz nie jest zatem prequelem. Scott dodał również, że jeśli film okaże się sukcesem, to nakręci kolejne dwie części. Dopiero w trzecim filmie będzie bezpośrednie połączenie z historią Ripley z filmu Alien.

Prometheus na pewno jest filmem bardzo nierównym i z istotnymi lukami w scenariuszu. Choć liczę na to, że kolejne dwa filmy ważniejsze wątki wytłumaczą. Pozostaje mimo wszystko sporo nieścisłości dotyczących fabuły, które sprawiają, że wizja Scotta miejscami staje się nielogiczna i oderwana od rzeczywistości nawet w oczach najbardziej wiernego fana. Wielu na pewno nie podobały się skróty fabularne, lub w ręcz niedorzeczne sceny, jak np. zachowanie naukowców przy spotkaniu z obcą formą życia (robaczek). Wiele można by się spodziewać po ludziach, ale nie po biologu, który najlepiej powinien wiedzieć, że nawet na najmniejsze obce istoty nie można wołać kici kici. Chyba najbardziej dołująca scena to cesarka głównej bohaterki. Największe “bez komentarza”.

Nie ma sensu również streszczać fabuły filmu. Jest ona nietypowa i trudna do opisania w kilku słowach. Akcja samego filmu toczy się dość dynamicznie. Oczywiście pierwsze minuty poświęcamy na poznawanie załogi, która jest zróżnicowana, przypomina mi nieco klasyczny Star Trek. Jest azjata, afroamerykanin, robot którego celem jest analizowanie ludzkich zachowań, dobry kapitan, wojak, szalony naukowiec, głupi naukowiec, ateista, wierzący, człowiek realizujący tajną agendę i wielu redshirtów, którzy zginą zanim poznamy ich imiona. Gdy już wyrzucamy pierwsze koty za płoty - akcja przyśpiesza. Odtąd wszystko co się dzieje miejscami staje się nielogiczne. Postacie zamieniają się miejscami, nie ma czasu na zbędne gadanie. Pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi, ludzie giną na pęczki (może nie na pęczki, wszak jest tylko 17 członków załogi). Załogę spotyka ogólny zawód, rozczarowanie i śmierć. Nie po to tu przylecieli.

Gra aktorska jest na średnio-neutralnym poziomie. Przed szereg wychodzą tylko Charlize Theron oraz Michael Fassbender. Znośnie zagrała Noomi Rapace, Irdis Elba i Logan Marshall-Green. Pozostali to już tylko drugoplanowe postacie. Zawiodłem się na Seanie Harrisie, który po świetnej kreacji Micheletto w Rodzinie Borgiów, tutaj nie zabłysnął. Wręcz wkurzał. Natomiast grany przez Fassbendera David oraz dr Shaw w wykonaniu Rapace są gwiazdami filmu. I jak się okazuje również kolejnego.

Pomimo, że fabuła wielu może się nie podobać, to nie da się ukryć, że Prometeusz to łakomy kąsek dla oka. Świetne zdjęcia naszego rodaka (Dariusz Wolski) zapierają dech w piersiach. Również montaż jest niczego sobie. Nawet jeśli film fabularnie może się nie podobać, to pod względem wykonania jest perełką.

Zapewne wszyscy spodziewali się klimatu znanego z serii filmów o Obcych. Elementy statków, czy wygląd rasy obcych to zasługa szwajcarskiego projektanta HR Gigera. Oczywiście maczał palce w Prometeuszu. Poza kultowym statkiem mamy wiele wykonanych przez niego scenografii oraz samych inżynierów. Zmienił się natomiast klimat filmu. Nie jest on tak mroczny jak był w poprzednich filmach. Nawet Obcy: Przebudzenie budził grozę większą niż najnowsze dziecko Scotta. Nie wykorzystano możliwości jakie daje kategoria wiekowa R - to ogólnie największy błąd tego filmu. Ale również i wszystkich innych wychodzących dziś produkcji. Brakuje w nich iskry, “pazura”, jak to mawiają niektórzy. Oby Scott wyciągnął wnioski na przyszłość i w zapowiedzianym już sequelu postarał się nas zadowolić... bardziej.


Więcej książek na półce: Science Fiction

Captain America: Pierwsze starcie
Transformers 3
Transformers: Zemsta upadłych
Transformers
X-Men: First Class
X-Men: Ostatni bastion
Hellboy II: Złota armia
X-Men United / X2
Początek pewnej legendy: X-Men
Thor: Mroczny świat
Thor - bóg piorunów
Porażka dekady: Daredevil
Strzeszczenie książki na dużym ekranie: Gra Endera
Riddick
Kroniki Riddicka (The Chronicles of Riddick)
Spider-Man
Incepcja (Inception)
Elizjum (Elysium)
X-Men Geneza: Wolverine
The Wolverine
Pacific Rim
Superman: Powrót (Superman Returns)
Człowiek ze stali (Man of Steel)
1000 lat po Ziemi (After Earth)
Star Trek: The Wrath of Khan (Gniew Khana)
Star Trek: w ciemność
Star Trek XI
Iron Man 3
Niepamięć (Oblivion)
Intruz (The Host)
2001: Odyseja kosmiczna
John Carter
Star Wars: Część III - Zemsta Sithów
Mroczne cienie
Księga ocalenia
Dredd 3D
Looper - Pętla czasu
Resident Evil... ile jeszcze?
Hulk, po prostu Hulk
Judge Dredd
Iron Man 2
The Incredible Hulk
Iron Man
Total Recall 2012, czyli jak pogrzebać legendę
Green Lanter Extended
Superman III
Prometeusz
Mroczny Rycerz Powstaje
Mroczny Rycerz
Batman - Początek
Man-Thing w formie taniego horroru
Naprawdę Niesamowity Spider-Man
Hellboy - demoniczny bohater
Spawn
Spider-Man 3
Watchmen - Who watches the watchmen?
Spider-Man 2
Blade: Mroczna trójca - tragiczny finał trylogii
Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebrnego Surfera
The Avengers
Battleship - gra w statki z kosmitami
Iron Sky
Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz
Godzilla 2014
Godzilla 2014
X-Men: Przeszłość, która nadejdzie
Niesamowity Spider-Man 2 już nie taki niesamowity...
Transformers: Wiek zagłady
Dawca pamięci
Interstellar
Ghost Rider
Jupiter Intronizacja
Strażnicy Galaktyki
Avengers: Czas Ultrona
Mały, ale wariat - Ant-Man
Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
Batman v. Superman. Świt sprawiedliwości

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01