Подробнее на сайте: https://sdelaietosam.ruhttps://domconstructor.ruhttps://smartesthouse.ru
https://constructme.ruGo to top of pagehttps://endconstruction.ru https://do-construction.ru https://domobuilding.ruhttps://trueconstruction.ruhttps://homestrong.ru
https://plusconstruct.ruhttps://worknhouse.ruhttps://houseconstructor.ru
https://svoiastroika.ru Go to top of pagehttps://constructstroi.ru https://domenter.ru
Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

Czy to jeszcze „Kapitan Ameryka”, czy już „Avengers”? W odróżnieniu od kapitańskiej dwójki było ciekawiej, a w porównaniu z „Czasem Ultrona” – wiarygodniej.

Kategoria // Science Fiction    14/05/2016    czytany 3031 razy    Autor //    Ocena: 6/6
Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów

Jestem fanem filmowego uniwersum Marvela od początku i nie widziałem słabych produkcji w tym cyklu. Aż do „Czasu Ultrona”. Przy pisaniu scenariusza wyraźnie poniosło autorów. „Ultron” musiał przebić efekciarsko wszystkie poprzednie filmy w tym oczywiście pierwszą część mścicieli.

Jak na mój gust nie tędy droga, dlatego po spokojnym i zabawnym „Ant-Manie” podładowałem baterie. Czekałem na coś więcej, ale im więcej informacji pojawiało się w prasie dotyczących nowej części „Kapitana” zacząłem się znowu obawiać o jakość tego filmu. O to, że będzie on technicznie doskonały, nie miałem wątpliwości. Bardziej zastanawiało mnie skupienie na konkretnej postaci niż na fabule filmu. Na szczęście nic takiego się nie stało. Pomimo długiego czasu trwania filmu, wcale się na nim nie nudziłem, akcja była niemal ciągła, napięcie budowane umiejętnie, a nowi bohaterowie wprowadzani po kolei i dobrze przedstawieni.

Nie ulega wątpliwości, że od samego początku mam opory odnośnie głównego bohatera tego filmu – Kapitana Ameryki. Chris Evans jest słabym aktorem. Pisałem to poprzednio i podtrzymuję. Sam, jak twierdzi, nie lubi komiksowych historii, a podczas kręcenia „Fantastycznej czwórki” nudził się. Z takim podejściem nie powinien nigdy dostać kolejnej roli w świecie bohaterów, a jednak… Na szczęście w przeciwwadze do niego mamy tutaj Iron-Mena, którego gra już przeszło pięćdziesięcioletni Robert Downey Jr. I to właśnie jego postać kradnie prawie cały show. Prawie, bo niespodziewanie spory tort chwały wyszarpał (wydrapał) dla siebie Chadwick Boseman grający Czarną Panterę. To był genialny wybór, zarówno bohatera jak i postaci. Na trzecim miejscu wartych zauważenia uplasował się Tom Holland, czyli nowy Spider-Man. Szczególnie wyróżnienie dla Paula Bettany za rolę Visiona, który stara się wtopić w tłum upodobniając się do ludzi – w sweterku rządzi! Reszta bohaterów była niezwykle przeciętna. Nawet Paul Rudd, którego cenię za dorobek życiowy nie popisał się w filmie. Czyżby to wina nowej, beznadziejnej, maski?

Sceny akcji po prostu wymiatają. Jest ich dużo, są z rozmachem, ale nie tak wielkim jak w „Czasie Ultrona” i zdecydowanie ciekawsze niż w „Zimowym żołnierzu”. Choreografia walk, o ile można tak napisać, po prostu cudowna. Wszystko jest świetnie spasowane, pościgi – miodzio. Najpierw w tunelu (ach te standardy), potem na lotnisku, aż w końcu finał - ostatnia scena walki wielkiego trio po prostu zapiera dech. Jest Świetnie i chyba lepiej już się nie dałoby tego zrobić.

Film jest nakręcony w stylu „nie musisz znać poprzednich części”. Jak zawsze wybrałem się do kina z towarzyszem, który poprzednich filmów nie widział (jakaś tradycja, czy coś?) i nie był wcale rozczarowany. Świadomy tego, że unikają mu nawiązania do poprzednich części w ogóle nie przejął się brakiem informacji. Wszystko co widział było dla niego kompletnym obrazem filmu, a resztę potraktował jako smaczki, które może kiedyś rozwinie (oglądając poprzednie 12 filmów – życzę powodzenia ;p ).

Nawiązania były liczne – bo jest i do czego się odnosić. Na szczęście było subtelne, niektóre wręcza zabawne. Na dodatek dano świetną podbudowę do kolejnych filmów. Przede wszystkim podkład pod indywidualne filmy Czarnej Pantery i Spider-Mana – czekam! A także pociągnięty wątek Zimowego żołnierze, który będzie jeszcze długo gościć w produkcjach Marvela (Stan podpisał kontrakt na 9 filmów).

Czy warto? Zdecydowanie tak. Dla fana komiksów czy filmów to pozycja obowiązkowa, ale dla osób, które pragną dobrej rozrywki to również świetna propozycja. Film trwa prawie 2,5 godziny, zatem to sporo czasu, ale naprawdę dobrze wykorzystany.

Teraz pozostało już tylko czekać na kolejną część – Doktora Strange, który premierę na w listopadzie.

Acha, i pamiętajcie by zostać na dodatkowe sceny. Po napisach. Do końca.


Więcej książek na półce: Science Fiction

Captain America: Pierwsze starcie
Transformers 3
Transformers: Zemsta upadłych
Transformers
X-Men: First Class
X-Men: Ostatni bastion
Hellboy II: Złota armia
X-Men United / X2
Początek pewnej legendy: X-Men
Thor: Mroczny świat
Thor - bóg piorunów
Porażka dekady: Daredevil
Strzeszczenie książki na dużym ekranie: Gra Endera
Riddick
Kroniki Riddicka (The Chronicles of Riddick)
Spider-Man
Incepcja (Inception)
Elizjum (Elysium)
X-Men Geneza: Wolverine
The Wolverine
Pacific Rim
Superman: Powrót (Superman Returns)
Człowiek ze stali (Man of Steel)
1000 lat po Ziemi (After Earth)
Star Trek: The Wrath of Khan (Gniew Khana)
Star Trek: w ciemność
Star Trek XI
Iron Man 3
Niepamięć (Oblivion)
Intruz (The Host)
2001: Odyseja kosmiczna
John Carter
Star Wars: Część III - Zemsta Sithów
Mroczne cienie
Księga ocalenia
Dredd 3D
Looper - Pętla czasu
Resident Evil... ile jeszcze?
Hulk, po prostu Hulk
Judge Dredd
Iron Man 2
The Incredible Hulk
Iron Man
Total Recall 2012, czyli jak pogrzebać legendę
Green Lanter Extended
Superman III
Prometeusz
Mroczny Rycerz Powstaje
Mroczny Rycerz
Batman - Początek
Man-Thing w formie taniego horroru
Naprawdę Niesamowity Spider-Man
Hellboy - demoniczny bohater
Spawn
Spider-Man 3
Watchmen - Who watches the watchmen?
Spider-Man 2
Blade: Mroczna trójca - tragiczny finał trylogii
Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebrnego Surfera
The Avengers
Battleship - gra w statki z kosmitami
Iron Sky
Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz
Godzilla 2014
Godzilla 2014
X-Men: Przeszłość, która nadejdzie
Niesamowity Spider-Man 2 już nie taki niesamowity...
Transformers: Wiek zagłady
Dawca pamięci
Interstellar
Ghost Rider
Jupiter Intronizacja
Strażnicy Galaktyki
Avengers: Czas Ultrona
Mały, ale wariat - Ant-Man
Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
Batman v. Superman. Świt sprawiedliwości
Sebastian

Sebastian

Autor serwisu sajfaj.net i bloga popkulturka. Lubi czytać książki i od czasu do czasu wybrać się do kina na dobry film.

Kiedyś członek fandomu Star Trek w Polsce. Obecnie kibicuje Ciemniej Stronie Mocy. Z braku dobrego scifi w TV, amator książkowego świata Star Wars.

Z zamiłowania fan powieści historycznych, dobrych scifi i military sf, a ostatnio nadrabia z historią XX wieku.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01

Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w polityce prywatności i ciasteczek.

  Rozumiem i zgadzam się.