Przeczytane w 2016 roku

Kategoria // Ostatnio przeczytane    wtorek // 31/01/2017    czytany 4321 razy    Autor //
Przeczytane w 2016 roku

Ach co to był za rok! W postanowienie noworoczne mówiło o przeczytaniu co najmniej 60 książek. Tymczasem szczęśliwym zbiegiem okoliczności przeczytałem ich aż 106.


Duża w tym zasługa wielu wyjazdów. Podróżując po kraju koleją można przeznaczyć wiele godzin na czytanie książek. Szczególnie, gdy pociągi się spóźniają, a to zdarza się dość często. Do tego dwa błogie urlopy pozwoliły czytać jeszcze więcej!

Chyba największym odkryciem roku była seria Ziemiańskiego „Achaja”. Dosłownie połknąłem wszystkie audiobooki (w tym przypadku przesłuchane) – trylogię „Achaja” i kolejny cykl „Pomnik cesarzowej Achai”. W tym roku zamierzam dokończyć słuchanie z ostatnią częścią, która wyszła w połowie 2016 r.

W roku 2016 odeszło wielu znanych twórców, dlatego zabrałem się do kilku biografii. Tym samym zapoczątkowałem sezonową modę – w sumie przeczytałem ich 11, m.in. Czubaszek i Fisher, która odeszła pod koniec roku. A na wakacje zaplanowałem wyzwanie historyczne – przeczytałem w sumie 15 książek – różnego rodzaju raportów, książek popularno-naukowych, w tym kilka pozycji z wydawnictwa Znak oraz Wydawnictwo Dolnośląskie – wszystkie o tematyce II wojny światowej lub poprzedzające te wydarzenia.

W ciągu roku przeczytałem niemal wszystkie pozostałe książki z serii „Ciekawostki historyczne”, oraz siedem powieści historycznych Książnicy – m.in. Waltari, Scarrowa, Gregory i Lowa.

To był również ciekawy rok, który obrodził o wiele tytułów z fantastyki. To akurat czytałem seriami! W moje ręce wpadło sześć książek Andrzeja Pilipiuka (dwie antologie, dwie o wampirach i dwie o Wędrowyczu), ponadto dwie książki i komiks Jakuba Ćwieka, a także kolejne powieści z serii „The Walking Dead”. Na bazie popularności serialu „The Expanse” przeczytałem oba tomy „Przebudzenia Lewiatana”. Chyba najwięcej nowych powieści przeczytałem z wydawnictwa Drageus Publishing House, które wydaje same bestsellery – m.in. finał „Red Rising” i „Man of War” a także nowości „Czarna kolonia” i pięć (!) tomów nowej serii „Hayden War”.

Z okazji premiery VII epizodu Gwiezdnych Wojen do sprzedaży trafiły dwie trylogie Egmontu – trylogia książek dla młodzieży będąca wprowadzeniem do wydarzeń z nowej części oraz klasyczna trylogia napisana zupełnie na nowo – okiem młodszego pokolenia fanów – warte polecenia. Ponadto z Expanded Universe (teraz seria „Legendy”) przeczytałem 16 książek. W sumie Star Wars było 22 tomy.

Udany rok. W 2017 chcę kontynuować Gwiezdne Wojny, ponadto odejść od powieści historycznych na rzecz publicystyki i książek popularno naukowych o tematyce historycznej – ponieważ jeszcze wiele ciekawych tytułów mam na półkach (m.in. kolejne tomy serii „Wojny i konflikty” WD). Ponadto będę musiał w końcu nadgonić z serią „Prawdziwe historie” Znaku.

Z cyklu „pobożne życzenia” chciałbym naturalnie rozpocząć nowe serie scifi. Posiadam już kompletną serię Asimowa „Fundacja i Imperium”. Na półkach zalega także „Zaginiona Flota”. Dobrze byłoby dokończyć cykl Endera – cała seria „Cienia” czeka. A także „Honor Harrington” z którego mam już siedem tomów.

Galerię okładek prezentuję poniżej.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01