Подробнее на сайте: https://firehealth.ru https://forcehealth.ruGo to top of pagehttps://enjoyhealth.ruhttps://caremedicine.ruhttps://primemedicine.ruhttps://boomhealth.ruhttps://fullmedicine.ru
https://honeymedicine.ru https://qualitymedicine.ruhttps://medicinearea.ru https://plusmedicine.ruhttps://youmedicine.ru https://italianmedicine.ru https://luckmedicine.ruhttps://elmedicino.ru

Pierwszy scenariusz Prometeusza

Kategoria // Newsroom    niedziela // 14/11/2012    czytany 126870 razy    Autor //
Pierwszy scenariusz Prometeusza

Chodzi o pierwszy scenariusz filmu napisany przez Jona Spaitha (znany jak na razie ze scenariusza do filmu Najczarniejsza godzina). Taki krzykliwy news pojawił się kilka dni temu w sieci. Oczywiście chodzi o najnowszy film Ridleya Scoatta, oczywiście nie nazywał się Prometeusz, i oczywiście czytałem scenariusz. 


Poniżej będzie sporo opisów i trochę porównań* z wersją finalną. Uwaga na spoilery.

Zacząć należy od tego, że scenariusz Spaitha już zniknął z większości stron, na których został zamieszczony. Udało mi się w porę go pobrać i spokojnie przestudiować. Dziwi mnie strasznie fakt, że ten “manuskrypt” ujrzał światło dziennie. Wątpię, aby było to jakieś niedopatrzenie - chyba każdy film ma co najmniej dwie wersje scenariusza, a mimo to nie trafiają do sieci. Bardziej prawdopodobne jest to, że komuś bardzo nie spodobało się to co zdziałał Scott i postanowił ujawnić jak ten film początkowo miał wyglądać. Można wyciągnąć jeszcze kilka wniosków: m.in., że miał być to jeden film, będący bezpośrednim prequelem Aliena, gdyż jego akcja rozgrywała się na planecie LV-426, film miał nazywać się Alien: Engineers - co świadczyłoby, że był planowanym prequelem wcześniejszej serii filmów, a statek miał nazywać się Magellan - zapewne doczepiono by mu inną historyjkę niż opowieść Weylanda na TED Talk 2023 o herosie co wykradł bogom ogień ;)

Jakie są zmiany? Prosto z mostu napiszę, że wersja Spaitha była bardziej mroczna niż poprawka Damon Lindelofa. Czy pierwotna wersja mogła by liczyć na na PG-13, przy którym Scott obstawiał wcześniej? Wątpię. Było tam równie dużo zgonów, co w późniejszym Prometheuszu, a i nieco wcześniej pojawili się obcy.

Największe zmiany pomiędzy obiema wersjami to przede wszystkim obecność obcych i ich jajek z tzw. twarzołapami znanymi ze wszystkich filmów Alien. Zatem tajemniczej czarnej mazi było o wiele mniej. Znajdowała się ona tylko w jednym pomieszczeniu i w pewnym momencie zamieniła się w robaki podobne do skarabeuszy (bardzo wymowne - ciemna krypta i już musi być charakterystyczne dla starożytnego Egiptu robactwo). Druga dość ważna rzecz, to zaangażowanie Inżynierów w stworzenie ludzi. Tutaj zasugerowano, że oni zaledwie przyspieszyli naszą ewolucję. Zatem nie było sceny z początku filmu, jak jeden z nich poświęca się, aby stworzyć nowe DNA.

Weyland nie leci z załogą. Shawn (w scenariuszu zwana Watts) i Holloway spotykają go na stacji orbitującej Marsa. Wydaje się być zupełnie innym człowiekiem niż w filmie. Interesuje go głównie technologia, a nie spotkanie obcych. Zgadza się na finansowanie misji (profesora) Hollowaya i (dr) Watts pod warunkiem, że cała technologia, którą znajdą przypadnie jemu. Aby zapewnić jego prawa własności statek zabiera mały oddział Marines :) Weyland pokazany jest jako bezwzględny przedsiębiorca, lekko stuknięty, który uważa się za Boga.

David to zupełnie inna postać. Poznajemy go również na stacji. Jest prawą ręką Weylanda i wyraźnie wykonuje jego rozkazy. W scenariuszu nie ma tego całego crapu o koszykówce, Lawrensie z Arabii i innych rzeczy, które wskazywałyby, że starał się być bardziej ludzki. Za to później pokazuje się jego mroczna strona. W trakcie podróży na planetę w jakiś sposób rozszyfrował z notatek naukowców sposób myślenia Inżynierów, co pozwoliło mu na zmiany w oprogramowaniu i uwolnieniu się spod rozkazów Weylanda i Vickers. David, co wynika ze scenariusza, przejmuje pałeczkę i zaczyna wypełnia swoją własną agendę, którą jest poznanie Inżynierów oraz zrozumienie sposobu transformacji xenomorfów - w tym celu zaraża Watts twarzołapem. Sam podejmuje decyzje, m.in. o wybudzeniu Inżyniera, co sprawia, że jest on bezpośrednio odpowiedzialny za niepowodzenie misji. Na koniec jest świadkiem narodzin dużego xenomorfa, który wyłazi z klatki piersiowej Inżyniera, gdy ten siedzi na statku (scena ze szkieletem w staku - film Alien).

Vickers to wyraźnie starsza kobieta. Nie jest córką Weylanda, ale z jego ramienia zostaje wysłana na misję. Vickers ma żal do niego, ze odwołał ją z funkcji CEO, aby doglądać jakiejś wycieczki na zadupie. Ogólnie wydaje się być spoko babką, nie ma tajnej agendy. Ginie z godnością :)

Holloway zachowuje się inaczej niż filmowy. Przede wszystkim nie dramatyzuje, gdy okazuje się, że Inżynierowie wymarli. Nie rozpacza, po prostu jest zawiedziony. Podczas misji w piramidzie zostaje prawdopodobnie zaatakowany przez twarzołapa. W statku nie ma sceny, gdy idzie z Shawn do łóżka - w tym momencie wyłazi mu z klatki obcy, który atakuje później Shawn i ucieka. Obcy wydaje się być jeszcze inny niż xenomorfy, przede wszystkim jest biały. Czyli zgadza się jedna rzecz - Holloway również ginie w połowie filmu.

Watts (Shawn) poza zmianą nazwiska jest dość podobną postacią. Taki komandos w spódnicy i z rozciętym brzuchem. Tak, tak - w tej wersji również robi sobie cesarkę. Okoliczności są jednak inne - Watts zostaje zarażona przez twarzołapa, zmuszona przez Davida do poddania się temu zabiegowi. Później wraca sama na statek i dokonuje cesarki w kapsule, a obcy, którego wyciąga jest bardziej podobny do xenomorfa z Aliena niż ten z Hollowaya. Ostatecznie jest chyba w każdej scenie, gdzie potrzeba podjąć męską decyzję i silnej reki, by ją wprowadzić w życie. Przykładowo w scenie, gdy statek leci na unoszący się okręt Inżyniera, Shawn pomaga kapitanowi nakierować statek, zabija białego obcego a potem ma czas na ucieczkę do kapsuły. Na końcu prowadzi wyczerpującą bitwę z dużym xenomorfem zrodzonym z ciała Inżyniera i oczywiście wygrywa!

Zakończenie
Lindelof przepisał scenariusz Spaitha pozostawiając główne założenia. W finalnej wersji historię przebudowano tak, aby zostawić w niej więcej otwartych wątków, rzekę pytań bez odpowiedzi i jednocześnie nie sprawiać nadziei, że jest to oficjalne wytłumaczenie “skąd statek z Aliena znalazł się na tej planecie”. Również na końcu Watts (Shawn) nie odlatuje z Davidem innym statkiem. Zostaje na planecie jak jakaś ciapa i czeka na ratunek. W międzyczasie gra w szachy z Davidem poprzez komunikator.

Wnioski
Dzięki scenariuszowi Spaitha wiemy teraz, że scenariusz pierwotnie miała być podłożem dla tylko jednego filmu. Stąd, gdy Scott zdecydował o nakręceniu trylogii, Lindelof po prostu rozwodnił historię. Szkoda, że nie napisał nowej, gdyż niestety pomysł z rozbitym statkiem Inżynierów aż nadto kojarzył się wszystkim mniej zaznajomionym z filmami widzom z wątkiem w “Alienie”. Był to jeden z głównych powodów niezrozumienia Prometeusza przez szerokie grono odbiorców, które po prostu oczekiwało wyjaśnienia, jak doszło do sytuacji w filmie Alien sprzed ponad 30 lat. Gdyby do kin trafiła wersja Spaitha - zapewne wszyscy byliby ukontentowani, ponieważ film trzymałby wysoki poziom techniczny (jak Prometeusz), byłby bardziej logiczny, oferował więcej odpowiedzi, ale również byłoby w nim trochę pierwiastka “obcego”, który latał po statku i mordował załogę. Sprawdziło się w poprzednich czterech filmach, to dlaczego nie w piątym?
Żałuję nieco, że sytuacja z prequelem Aliena nie wyszła trochę jak w przypadku The Thing Carpentera/Heijningena. Ale należy pamiętać, że gdzieś po drodze Scott zmienił podejście i zdecydował, ze Prometheusz nie będzie po prostu prequelem - będzie początkiem kolejnej historii w formie trylogii, której akcja rozgrywa się w uniwersum obcego (Alien Universe).

*Warto również podkreślić, że nie wypłynął (jak do tej pory) na światło dzienne scenariusz Lindelofa, dlatego trudno mówić o dokładnym porównaniu. Scott przyznał, że niektóre sceny poprawiał wg własnego “widzi mi się”, niezależnie od scenariusza.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01

Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w polityce prywatności i ciasteczek.

  Rozumiem i zgadzam się.