Agent Carter, sezon 1

Agent Carter, sezon 1

Marvel pod skrzydłami Disney'a szaleje. Nie wystarczy już zdominowanie repertuaru kinowego - teraz przystępuje do opanowania małego ekranu.

Kategoria // Science Fiction    06/04/2015    czytany 2223 razy    Autor //    Ocena: 5/6
Agent Carter, sezon 1

Pierwszym krokiem na tej drodze był wypuszczony w 2013 roku serial "Agenci TARCZY". Co prawda nie od razu okazał się sukcesem, ale dzięki licznym nawiązaniom do kinowego uniwersum i będąc prequelem do wydarzeń z "Zimowego żołnierza" szybko zdobył zainteresowanie widowni, nie tylko z segmentu docelowego. Marvel szybko wyciągnął wnioski i zapowiedział kolejne produkcje.

Drugi serial opowiada o przygodach Peggy Carter - agentki znanej z obu filmów "Kapitan Ameryka" (aczkolwiek w dwójce była to rola tylko gościnna). Twórcy zostawili sobie spore pole do popisu ograniczone jednak z jednej strony pierwszym filmem z Kapitanem, z drugiej - krótkometrażówką "Marvel One-Shot: Agent Carter ", w którym otrzymuje nominację na szefową SHIELD. Daje to jednak kilka lat dobrej zabawy.

Do tej pory nie potwierdzono, czy serial doczeka się kontynuacji. Moim zdaniem to tylko formalność, ponieważ osiem odcinków przedstawiało dobrze napisanych bohaterów, ciekawą intrygę, wiele nawiązań do kinowego uniwersum.

Obsada serialu była również ciekawa - poza znanymi z filmów Hayley Atwell oraz Dominikiem Cooperem pojawia się wielu znanych z serialowych produkcji aktorów. Mnie najbardziej podobał się kreacje James'a D'Arcy w roli Jarvisa, a także Shea Whigham'a (Rger Dooley) oraz Enver'a Gjokaj'a (Daniel Suosa). Generalnie do obsady nie ma się jak przyczepić - wszyscy wyglądali ekstra w garniturach i samochodach okresu powojennego. Poza tym miło było zobaczyć gościnnie znane twarze z  oddziału Kapitana jak i ojca komiksów - Stana Lee.

Jedyna rzecz, która rozczarowała mnie to właśnie zakończenie wątków. Od wizyty w Rosji akcja strasznie przyśpiesza, w związku z czym pojawiają się kolejne absurdy popychające fabułę niebezpiecznie szybko do przodu. Miejscami nie trzymało się to już kupy, ale hej - to na bazie komiksów - tam nic się nie trzymało kupy!

Generalnie serial można polecić każdemu. Nie jest wymagana znajomość komiksów, czy filmowego uniwersum Marvela. W sumie nie trzeba nawet oglądać "Kapitana Ameryki", ani "Iron-Mana", aby dowiedzieć się kim jest Stark czy Jarvis. No i oczywiście klimat lat 40-tych. Naprawdę warto!


Więcej książek na półce: Science Fiction

Star Trek Continues: Pilgrim of Eternity
Star Trek: The Cage - pierwszy pilot
Retrotekst: Invasion
The story so far: Under the Dome
Defiance, sezon 1
Już po wszystkim: Star Wars - The Clone Wars
Fringe, sezon 5
A jak Anulowano: Alphas
Battlestar Galactica: Blood and Chrome
Rewolucja dla naiwnych
Tron: Uprising
Falling Skies, sezon 2
Fringe, sezon 4
The Strain
The story so far: Hemlock Grove
10 lat Star Trek: New Voyages - Phase II
Agent Carter, sezon 1
Sebastian

Sebastian

Autor serwisu sajfaj.net i bloga popkulturka. Lubi czytać książki i od czasu do czasu wybrać się do kina na dobry film.

Kiedyś członek fandomu Star Trek w Polsce. Obecnie kibicuje Ciemniej Stronie Mocy. Z braku dobrego scifi w TV, amator książkowego świata Star Wars.

Z zamiłowania fan powieści historycznych, dobrych scifi i military sf, a ostatnio nadrabia z historią XX wieku.

Ostatnie książki

Ostatnie filmy

Ostatnie komiksy

Ostatnie seriale

wydarzenia-fb

poletko

przeczytane

obejrzane

europa-antyk

europa-korona

star wars legends

star wars nowy

potter

ender

wiek xx

prawdziwe historie

O mnie

Autor bloga popkulturka. Lubi czytać książki, oglądać dobre filmy, z natury niewolnik serialowych tasiemców. Wielki fan scifi, ale tylko wyższych lotów. Obecnie z braku dobrego scifi, amator książkowego universum Star Wars oraz wszelkiego fantasy, ponadto powieści historycznych z epoki antyku i renesansu.

więcej »

kontakt | polityka prywatności i ciasteczek

social0social01